Znaleziony 27 grudnia w Szczechach Wielkich padły wilk nie był zarażony wścieklizną.
Jaka był przyczyna zgonu zwierzęcia? Sprawę równolegle z weterynarią badała policja.Zwierzę nie było zarażone wścieklizną. Badania przeprowadzone w Olsztynie wykazały test negatywny na wściekliznę - informuje Monika Kowalczyk-Czapla, powiatowy Lekarz Weterynarii w Piszu.
Jednak widok dzikiego zwierzęcia wśród zabudowań wiejskich wzbudziło emocje mieszkańców. Pytają co się stało, stawiając własne hipotezy.Ustaliliśmy, że zwierzę padło z przyczyn naturalnych - informuje nadkom. Anna Szypczyńska, oficer prasowy KPP w Piszu - postępowanie w tej sprawie zostało umorzone.
To pewnie kłusownik zabił wilka wespół ze swoim psem. Wystarczy zrobić rozeznanie który pies w najbliższej okolicy jest pogryziony - mówi mieszkanka wioski.
Odpowiedzi nie uzyskamy, bo na tym kończą się badania służb.Ja myślę, że odłączył się od stada, albo został z niego wyrzucony, pogryziony - dodaje inna.
Jedno co jest pewne, to fakt, że w piskich lasach można spotkać wilka.Zadaniem Inspekcji nie jest ustalanie przyczyn padnięcia zwierzęcia. Naszą rolą jest sprawdzenie, czy padłe zwierzę było chore i w związku z tym, czy istnieje ryzyko rozprzestrzenienia choroby - kontynuuje Powiatowy Lekarz Weterynarii - Rany na ciele zwierzęcia nie wskazują na jakąkolwiek ingerencję człowieka. Widoczne ślady poranienia mogły powstać już gdy zwierzę było martwe. Krukowate bardzo szybko wyczuwają padlinę.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu piszanin.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz