Na sygnale

Zamknij
Do tragicznego w skutkach zdarzenia doszło w świąteczny weekend w jednym z mieszkań w Orzyszu, gdzie pięciu mężczyzn spożywało alkohol. Po wyjściu trzech z nich 31-letni najemca lokalu dotkliwie pobił 51-latka, który z nim został, bo ten zachowywał się zbyt głośno. W wyniku poniesionych obrażeń mężczyzna zmarł. Po wszystkim sprawca zabrał mu jeszcze z kieszeni 4000 zł. Krótko po tym zdarzeniu policjanci zatrzymali czterech mężczyzn uczestniczących w libacji alkoholowej. Jeden z nich, 31-letni mieszkaniec Orzysza, usłyszał zarzut zabójstwa połączonego z rozbojem. Grozi mu za to nawet dożywocie.
Policjanci z Białej Piskiej otrzymali dość nietypowe zawiadomienie o możliwości popełnienia czterech przestępstw oszustwa. Informacja ta wpłynęła z banku, który powiadomił, że ich klient złożył kilka reklamacji na transakcje BLIK, które uznał, że nie były przez niego autoryzowane, choć w rzeczywistości były przez niego wykonywane i akceptowane. 20-latek wyłudził w ten sposób z banku 400 zł. Usłyszał cztery zarzuty popełnienia oszustw.
Miesiąc ograniczenia wolności, prace społeczne oraz nawiązka finansowa – to cena, jaką zapłaci 52-letni mieszkaniec Pisza za bezpodstawne wzywanie służb ratunkowych. Mężczyzna w ciągu zaledwie kilku godzin wykonał kilkadziesiąt połączeń na numer alarmowy, wymyślając kolejne powody do interwencji.
Policjanci zatrzymali 32-letniego mieszkańca gminy Biała Piska, który nietrzeźwy wszczął awanturę domową. Jak się okazało od ponad 3 lat stosował przemoc wobec matki. Usłyszał zarzut psychicznego i fizycznego znęcania się nad nią. Objęty został policyjnym dozorem. Do tego dzielnicowy wydał mu nakaz natychmiastowego opuszczenia wspólnie zajmowanego mieszkania oraz zakaz zbliżania się i kontaktowania z pokrzywdzoną.
Dla 29-letniego mieszkańca Pisza policyjne „pukanie do drzwi” oznaczało koniec wolności na bardzo długi czas. Mężczyzna, który skutecznie unikał wymiaru sprawiedliwości, wpadł w ręce funkcjonariuszy Wydziału Kryminalnego. Teraz, zamiast kryjówki, czeka go cela, w której spędzi blisko cztery lata.
Początek tygodnia nie był łaskawy dla kierowców podróżujących po naszych drogach. Wczoraj (2 marca) piska policja interweniowała przy dwóch niebezpiecznych zdarzeniach. Pod Tuchlinem łoś doprowadził do groźnego zderzenia czołowego osobówek, a chwilę później na trasie do Jabłoni samochód ciężarowy wylądował w rowie.
Policjanci zatrzymali 58-letnią mieszkankę Orzysza, która mając prawie 3 promile alkoholu w organizmie, umyślnie podpaliła dywan w mieszkaniu partnera. Naraziła go w ten sposób na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia. Kobieta, przy pomocy pogrzebacza, wyjęła z pieca drewno, a następnie rzuciła je na dywan. W ten sposób doszło do zaprószenia ognia i pożaru w mieszkaniu. Dwie osoby podtruły się tlenkiem węgla. Zatrzymana 58-latka usłyszała zarzut.
Zima nie odpuszcza, dlatego piscy policjanci w dalszym ciągu zwracają baczną uwagę na osoby narażone na wychłodzenie oraz reagują na wszelkie sygnały o takich osobach. W niedzielę funkcjonariusze pomogli 88-letniej kobiecie. Zareagowali sąsiedzi, którzy słysząc wołanie ,,ratunku!” zadzwonili na numer alarmowy. W mieszkaniu seniorki, wołającej o pomoc, było bardzo zimno. Policjanci, razem z ratownikami medycznymi, napalili jej w piecu. Starszą panią zajął się pracownik opieki społecznej, który przyjechał na miejsce.
Pomimo trudnych, zimowych warunków drogowych, na drogach powiatu piskiego wciąż pojawiają się nieodpowiedzialni kierowcy, którzy decydują się wsiąść za kierownicę pod wpływem alkoholu. Tylko w miniony czwartek, 29 stycznia, policjanci piskiej drogówki zatrzymali dwie takie osoby w gminie Ruciane-Nida. Rekordzistka miała blisko 1 promil alkoholu w organizmie.
Policjanci z piskiej prewencji skutecznie zakończyli poszukiwania 27-letniego mieszkańca Pisza. Mężczyzna, który od dłuższego czasu unikał kontaktu z organami ścigania, najbliższe pół roku spędzi w zakładzie karnym. Powodem zatrzymania był prawomocny wyrok za uchylanie się od obowiązku alimentacyjnego.
Policjanci piskiej drogówki przeprowadzili działania pn.,,Bezpieczny przejazd kolejowy”. Funkcjonariusze skupili swoją uwagę głównie na bezpieczeństwie w rejonach niestrzeżonych przejazdów kolejowych na terenie powiatu piskiego. Efekty tych działań są zatrważające. Policjanci skontrolowali 35 kierowców. Aż 23 z nich narażało życie i zdrowie lekceważąc znak B-20 STOP.
W trakcie weekendu, na drogach powiatu piskiego, panowały bardzo trudne warunki drogowe ze względu na zimową aurę. Mimo wszystko było bezpiecznie. Nie doszło do żadnego wypadku drogowego, a jedynie do 5 kolizji. Najgroźniej wyglądało zdarzenie na trasie Orzysz-Ełk, gdzie dachował samochód osobowy, ale nikomu nic się nie stało.
Sylwestrowa noc u kolegi miała być dla 19-latka okazją do dobrej zabawy, a skończyła się policyjnymi zarzutami. Zamiast z miłymi wspomnieniami, młody mężczyzna wejdzie w nowy rok z perspektywą kary pozbawienia wolności. Wszystko przez trzy flakony perfum, które „wyparowały” z łazienki gospodarzy.
Policjanci zatrzymali 39-letniego mieszkańca gminy Biała Piska, który mając będąc pod działaniem alkoholu wszczął awanturę domową. Mężczyzna wyzywał żonę oraz był wobec niej bardzo agresywny. Został zatrzymany, a rodzina objęta została procedurą ,,Niebieska Karta”. Po wytrzeźwieniu sprawca przemocy usłyszał zarzut znęcania się nad żoną. Objęty został policyjnym dozorem. Dzielnicowy wydał mu też policyjne środki antyprzemocowe, co oznacza, że nadchodzące święta spędzi poza domem.
Krótko po włamaniu do sklepu spożywczego na terenie gminy Biała Piska, policjanci ustalili i zatrzymali pięciu mężczyzn, w wieku od 20 do 40 lat, podejrzanych o dokonanie tego przestępstwa. W nocy sprawcy wyłamali roletę antywłamaniową, wybili szybę i weszli do środka sklepu. Dokonali kradzieży różnych produktów, głównie papierosów i alkoholu, o łącznej wartości około 6000 zł. Każdy z zatrzymanych nich usłyszał zarzut kradzieży z włamaniem. Żaden nie kwestionował swojej winy.

OSTATNIE KOMENTARZE

Kawa z Piszaninem #18 - Oddajemy dotację i odsetki

Po sesji szambo wylało. Kogo pochłonie? W internecie pojawiają się pierwsze komentarze w mediach ogólnopolskich. Ogólnopolski portal samorządowy bardzo szeroko opisuje wyjście radnych, zwrotu dotacji i sprawę budowy PDK. Z koleji Wyborcza podała że w kolejce do przesłuchania czeka vicemarszałek. Szambo się rozlewa, smród rozchodzi się po całej Polsce. Kogo to szambo pochłonie? Kto jest winien, że w Piszu zmarnotrawiono i utopiono dziesiątki milionów publicznych pieniędzy. Kto jest za to odpowiedzialny? Kto w Piszu jest w stanie uporać się z tym wszystkim? Jaka w końcu jest w tym rola Urzędu Marszałkowskiego, który powinien nadzorować sposób wydawania tak ogromnych środków? Nie nadzorowali i nie egzekwowali terminów zakończenia budowy to jeszcze je wydłużali, a na budowie nic się nie działo, czas płynął i odsetki rosły. Wymyślali bzdury typu 11 tysięcy użytkowników PDK do września . Uważali, że tak jak przy amfiteatrze papier wszystko przyjmie? Straszne rzeczy.

mar

10:44, 2026-04-20

Kawa z Piszaninem #18 - Oddajemy dotację i odsetki

Zadajmy sobie pytanie czy Panu Kaczkoskiemu chodzi o dobro Pisza czy o posadę Burmistrza !! Dla mnie jest mało wiarygodną osobą .

Gruby

06:52, 2026-04-20

Kawa z Piszaninem #18 - Oddajemy dotację i odsetki

Jak trzeba oddać to trzeba ,proste i logiczne.niech Pan Kaczkowski wyjmie z własnej kieszeni i zapłaci.a nie lewe interesy robi wszystko ma ale zapisywane wszystko na rodzinne.to za takich powinno się wziąsc za pupę.

Paweł

20:56, 2026-04-19

Kawa z Piszaninem #18 - Oddajemy dotację i odsetki

Jesteś słabym burmistrzem

Koński

14:17, 2026-04-18