Sylwestrowa noc u kolegi miała być dla 19-latka okazją do dobrej zabawy, a skończyła się policyjnymi zarzutami. Zamiast z miłymi wspomnieniami, młody mężczyzna wejdzie w nowy rok z perspektywą kary pozbawienia wolności. Wszystko przez trzy flakony perfum, które „wyparowały” z łazienki gospodarzy.
Kosztowne pożegnanie roku
Prywatka zorganizowana w jednym z piskich mieszkań odbywała się za wiedzą i zgodą rodziców nastoletniego gospodarza. Kiedy jednak właściciele wrócili do domu po zabawie, ich uwagę zwrócił brak trzech flakonów męskich perfum. Straty oszacowano na 1200 złotych, co sprawiło, że sprawa przestała być jedynie towarzyskim nieporozumieniem.
Początkowo rodzice próbowali rozwiązać problem polubownie. Poprosili syna, by porozmawiał z gośćmi i dał sprawcy szansę na przyznanie się do winy. Ponieważ jednak w grupie znajomych nagle zapanowała zmowa milczenia, pokrzywdzeni zdecydowali się wezwać policję.
[ALERT]1767614907404[/ALERT]
Brak logicznego wytłumaczenia
Funkcjonariusze szybko ustalili, że za zniknięciem zapachów stoi 19-letni uczestnik imprezy, który na ferie świąteczne przyjechał do rodziny z Niemiec. Młody człowiek nie potrafił racjonalnie wyjaśnić, co skłoniło go do zabrania cudzej własności. Jego jedyną linią obrony była duża ilość spożytego alkoholu, która najwyraźniej odebrała mu nie tylko rozsądek, ale i dobre maniery.
Finał w sądzie
Nastolatek usłyszał już zarzut kradzieży i w pełni przyznał się do winy. Choć alkohol często bywa okolicznością łagodzącą w towarzyskich anegdotach, w świetle prawa nie zwalnia z odpowiedzialności. Za ten sylwestrowy „wybryk” 19-latkowi grozi teraz kara nawet do 5 lat pozbawienia wolności.
Opracowanie na podstawie materiału z Policji Pisz
Jurnyj22:40, 05.01.2026
Jedź do Niemiec - Twoje perfumy już tam są.
Masakra16:08, 07.01.2026
Ten alkohol jest na każdym kroku. Kup 8 a 8 gratis. Uzależnia już od najmlodszych lat. Rośnie pokolenie ludzi, którzy za oznakę męskości, statusu finansowego uznali ilość wypitego alkoholu. Oszczani, zażygani, nie pamiętający wydarzeń ostatnich godzin prześcigają się w opowisatkach ile i co sie wypilo. Żalośni, o niskim poczuciu wlasnej wartości mlodzi i dorośli chcą się wybić w towarzystwie alkoholowym lansem. Wycieczka- picie do upadlego, urlop- picie do upadlego, weekend picie do upadlego ....a na koniec upadają doszczętnie, Tracą przyjaciól, pracę, rodziny.........nie żal mi ich, bo mieli wybór.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu piszanin.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Paweł Jankowski o „Kraterze” w bibliotece SP4
jest zima mna być zimno, nie pasuje to wypad do tajlandii
Fifek
18:39, 2026-02-16
Paweł Jankowski o „Kraterze” w bibliotece SP4
Właśnie tylko Braun
Faflun
00:02, 2026-02-16
Paweł Jankowski o „Kraterze” w bibliotece SP4
Cały czas mówię tylko nasz Król Jarosław nasz Pisz wyzwolić może,nasza jedyna wyrocznia mądrości i sprawiedliwości Jarosław Kaczyński może nasz wyzwolić a nie jakiś tam Braun-a czy to jest polskie nazwisko?
Rumun
00:01, 2026-02-16
Paweł Jankowski o „Kraterze” w bibliotece SP4
Kochani, Burmistrz Dariusz Kiński poszukuje Naczelnika Wydziału Gospodarki Komunalnej w Urzędzie Miejskim w Piszu, który byłby odpowiedzialny m.in. za utrzymanie zimowe dróg i chodników. Ostatnio Burmistrz Kiński zmienił Regulamin Wynagradzania, dzięki czemu Naczelnicy Wydziałów będą mogli zarabiać po 12500 złotych (a poza tym nagrody i dodatek stażowy). Wszyscy, którzy stawiają Burmistrzowi Kińskiemu zarzuty o rzekome niewłaściwe utrzymanie zimowe dróg nie biorą pod uwagę tego, że mamy ekstremalne warunki zimowe, których nie pamiętają najstarsi Piszanie.Należy na przyszłość rozważyć , czy właściwe jest "wyrzucanie w błoto" setek tysięcy złotych z budżetu Gminy Pisz na usuwanie śniegu, który i tak wkrótce stopnieje. Nie wrócą już czasy byłego burmistrza Alickiego, który szastał pieniędzmi z budżetu Gminy Pisz na utrzymanie zimowe dróg, którymi mało kto jeździł. Nasz Burmistrz Kiński racjonalnie gospodaruje społecznymi środkami i nie ulegnie naciskom grupki awanturników na czele z jednym z radnych, byłym przegranym kandydatem na stanowisko Burmistrza Pisza,który jak się okazało,zataił w swoim oświadczeniu majątkowym część dochodów,a w dodatku został oskarżony o popełnienie innych czynów przestępczych.
Jot 23
21:06, 2026-02-15