Zamknij

Grad goli w Białej Piskiej a w Piszu bez zmian

00:00, 20.10.2009
Skomentuj

Kolejna porażka Mazura nie zdziwiła nikogo. Zerowym remisem zakończył się pojedynek Fortuny z Mamrami. Najwięcej emocji kolejny raz wzbudziła gra Znicza, który u siebie zwyciężył Łynę Sępopol 4:3.

Zawodnicy Znicza już po 21 minutach gry prowadzili 2:0, strzelcami bramek okazali się kolejno Radkiewicz i Maciej Kierznowski. Wydawało się, że będzie to łatwe zwycięstwo gospodarzy. Jednak goście nie poddali się tak łatwo i zaczęli stwarzać coraz to groźniejsze akcje.

W 32 minucie gry ze źle zastawionej pułapki ofsajdowej wyszedł sam na sam Dubowski i bez problemu ulokował piłkę w bramce Marcina Pisowodzkiego. Mimo kilku następnych dogodnych sytuacji strzeleckich obu stron, pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 2:1.

Już w pierwszej minucie drugiej odsłony gry gola, który doprowadził do remisu, ponownie strzelił Dubowski. Piłkarz Łyny, po dośrodkowaniu, precyzyjnym strzałem głową umieścił piłkę w długim rogu bramki Marcina Pisowodzkiego.

To zmotywowało gospodarzy do coraz śmielszych ataków, goście natomiast grali z kontry, mimo to żadna z drużyn nie potrafiła strzelić kolejnego gola. Dopiero po składnej akcji z 66 minuty gry Maciejowi Kierznowskiemu udało się wrzucić piłkę za "kołnierz" bramkarza Łyny. Tym samym zawodnik wyprowadził swój zespół na prowadzenie 3:2.

Ale na wyrównanie ze strony Łyny długo nie trzeba było czekać. Już w 69 minucie spotkania pięknym strzałem głową popisał się Pawłowski i ustanowił wynik na 3:3.

Ostatnie zdanie należało jednak do podopiecznych trenera Adama Ożarowskiego, którzy w 85 minucie gry rozegrali sytuację bramkową. Arkadiusz Piwko zagrał na wolne pole do Mariusza Mogilskiego a ten nie dając szans bramkarzowi Łyny doprowadził Znicza do zwycięstwa 4:3.

To kolejny sukces drużyny z Bialej Piskiej na własnym terenie.To pasmo zwycięstw trwa już od roku. Warto także dodać, że swój tysięczny mecz rozegrał sędzia Krzysztof Sieradzki, który z tej okazji otrzymał kwiaty i upominki od przedstawicieli WMZPN, władz Białej Piskiej i obu drużyn.

Sporą niespodziankę sprawili zawodnicy z Rucianego Nidy, którzy w Giżycku zremisowali 0:0 z drużyną Mamry. - Mimo zauważalnej przewagi nie udało nam się strzelić gola. Goście nastawili się na grę z kontry a my musieliśmy grać atak pozycyjny. Mamy młody zespół, który nie poradził sobie właśnie z tym elementem gry - mówił Antoni Lenar, trener Mamry Giżycko.

Swój kolejny mecz przegrał Mazur Pisz. Tym razem piszanie ulegli Granicy Bezledy 0:2. Bramki dla Granicy strzelalił Żyźniewski i Boras.

W 13 kolejce spotkań Mazur Pisz w sobotę 24 października pojedzie do Olsztyna gdzie podejmie czwartą w tabeli Warmię. Także w sobotę Fortuna Wygryny Ruciane Nida zmierzy się u siebie z rozpędzonym DKS-em Dobre Miasto (6 zwycięstw z rzędu). Z kolei "Znicz" Biała Piska swoje spotkanie rozegra na wyjeździe w niedzielę. Rywalem zawodników z Białej Piskiej będzie drużyna Leśnik Nowe Ramuki.

(1)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarz(0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu piszanin.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%