Wojciech Charewicz o kulturze kulinarnej mazurów dawniej i dziś opowiadał podczas spotkania w Muzeum Ziemi Piskiej.
To jak przygotowujemy potrawy, co jemy i jak zachowujemy się przy stole - to nasza kultura kulinarna - mówił Charewicz - ważne, żeby te informacje przekazywać młodszym pokoleniom, aby przetrwały. To nasz najcenniejszy skarb.
Przy tej okazji Charewicz zdradził sekret, jak przygotować leszcza, czy szczupaka bez ości oraz kapuśniak ze stynkami.Mazury to kulinarna mieszanka, choć podkreślić należy, że ryby stanowiły od zawszę podstawę każdej kuchni. Pamiętam smażonego węgorza z chlebem, który mama pakowała mi do szkoły - wspominał Charewicz - Zawsze chętnie wymieniałem się z kolegami na chleb ze smalcem. Nienawidziłem węgorza do czasu studiów. Dziś mogę z pełną odpowiedzialnością powiedzieć, że ryba w kuchni mazurskiej to perła, nie potrawa-bieda, jak myślałem w dzieciństwie. Ryba to kulinarne dziedzictwo Mazurów.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu piszanin.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz