Zamknij

Dodaj komentarz

Mazurskie powietrze dodało im skrzydeł

1 23:36, 24.07.2012 Aktualizacja: 22:16, 16.10.2025
Skomentuj Mazurskie powietrze dodało im skrzydeł

Nieco ponad półtorej godziny potrzebował Damian Ciborowski, aby zwyciężyć w I edycji Pucharu Burmistrza Rucianego - Nidy w Trathlonie. Trzynaście minut później linię mety minął drugi w klasyfikacji Natan Ciborowski. Na trzecim miejscu finiszowała najlepsza z pań - Izabela Borowiec z Katowic.

Start sobotniego wyścigu wyznaczono na godzinę 10-tą. Właśnie o tej porze sprzed Hotelu Nidzkiego siedemnastu sportowców - amatorów wyruszyło w 24 - kilometrową trasę. Pierwszy etap trzeba było przejechać rowerem.

- Trasa biegła czarnym szlakiem narciarskim w kierunku "Wioski Narciarskiej Wiartel". Po przybyciu do punktu serwisowego, gdzie można było napić się wody, zawodnicy przesiadali się na nartorolki lub rolki. Następnie nową drogą, tzw. "Zamordejką" podążali do Rucianego - Nidy - opowiada Mariusz Wańczycki, zarazem Prezes TNB Wiartel.

Jedną z idei imprezy była promocja aktywnego wypoczynku wśród całych rodzin oraz popularyzacja szeroko pojętego narciarstwa biegowego.

- Pomysł organizacji zawodów trathlonowych narodził się wczesną wiosną. Chcieliśmy przeprowadzić rywalizację sportową w formie pikniku oraz zarejestrować nowych dawców szpiku. Chcieliśmy w ten sposób pomóc w walce z białaczką - tłumaczy prezes. Dobra atmosfera udzieliła się nie tylko organizatorom, ale także zawodnikom. Radości nie zmąciły drobne okaleczenia, powstałe wskutek nieszczęśliwych upadków.

- Biegam na nartach klasycznych, natomiast nartorolki miałem pierwszy raz na nogach. Pewnie, dlatego zaliczyłem dwa niegroźne upadki. Na szczęście cało dotarłem do mety i mogę powiedzieć, że pokonałem trudną, ale i fantastyczną trasę. Mazurska sceneria robi niesamowite wrażenie, dlatego od kilku lat tutaj przyjeżdżam. Nie tylko te strony odwiedzam, lecz także okolice Ostródy i Reszla. Dotarłem przedostatni, jednak po pierwszej części byłem wyżej - dzieli się wrażeniami najstarszy uczestnik, 55 - letni Andrzej Pawłowski z Łodzi.

Wywrotkę seniora imprezy zauważył najmłodszy w stawce Natan Ciborowski, który pomógł starszemu koledze ukończył etap, a następnie ocenił swój występ.

- Było fajnie, tylko na początku miałem problemy z mokrą, niewyjeżdżoną trasą. Hamowało mi przednie koło, jednak później jechało się całkiem dobrze. Z czasem godzina dwanaście minut zająłem piąte miejsce, jednak na nartorolkach zająłem drugą lokatę, tuż za wujkiem Damianem - opowiada 14 - letni Natan.

Chwilę później zaczęła się ostatnia konkurencja - wyścig kajakowy. Przed kontaktem z wodą, zawodnicy spróbowali przepysznych kiełbasek z grilla oraz podziwiali występ młodej wokalistki Katarzyny Chudzik. Pokonanie jednej pętli wokół Jeziora Nidzkiego zajęło około pół godziny. Niektórzy postanowili na mecie wywrócić kajaki, aby skorzystać w ten sposób z kąpieli.

Po emocjach sportowych przyszedł czas na dekorację, podczas której burmistrz Rucianego - Nidy Zbigniew Opalach wręczył najlepszym zawodnikom pamiątkowe dyplomy i statuetki.

- Miłym akcentem była wizyta generalnych przedstawicieli firmy Alpina oraz Ski*Go, którzy zaoferowali pomoc i wsparcie w kolejnych latach. Dzięki temu, już dziś wszystkich zapraszam na drugą edycję imprezy - dodaje Mariusz Wańczycki.

KLASYFIKACJA GENERALNA
1. Sebastian Ciborowski 1:30:32
2. Natan Ciborowski 1:43:03
3. Izabela Borowiec 1:56:00

(1)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu piszanin.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

Piją i wsiadają za kierownicę

Wszyscy ekscytują się tym,że radny Dariusz Kaczkowski przegrał sprawę z Dyrektor MGOSiR w Piszu Alicją Rymszewicz przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym w Olsztynie, ale nikt nie zauważył, że tylko dlatego przegrał , bo nie wniósł opłaty 100 zł w wyznaczonym terminie. Sąd nie zajmował się merytoryczną zawartością skargi radnego - odrzucił skargę tylko z uwagi na brak opłaty.

AndrzejRumun

11:11, 2026-02-06

Piją i wsiadają za kierownicę

Prezes miał racje. Nie rodzą dzieci bo w szyje dają. Mało tego jeszcze ciągoty do samochodu.

Jam Łasica

15:56, 2026-02-04

Piją i wsiadają za kierownicę

Zwalniamy i zwalniać będziemy. Bo my robimy, a nie gadamy. I stad ten sukces.

Klakier

18:09, 2026-02-03

Piją i wsiadają za kierownicę

Kochani mieszkańcy Gminy Pisz, najważniejsza w pracy Burmistrza Pisza jest skuteczność. Jeżeli konieczne jest zwolnienie z pracy osoby, której dalsza praca jest szkodliwa dla Gminy Pisz, to najważniejszy jest skutek a nie koszty osiągnięcia tego skutku. I tak powinien działać Burmistrz Dariusz Kiński, a wzorem takiego właśnie działania był Burmistrz Szymborski. Powinniśmy rozliczać i oskarżać nie Burmistrza Kińskiego lecz Jego byłego przegranego konkurenta w wyborach Burmistrza Kińskiego w 2024 r.,który składając oświadczenie majątkowe zataił część swoich dochodów, co może być uznane za popełnienie przestępstwa . Czy taki osobnik powinien nadal być radnym? Jak on śmie oskarżać naszego Burmistrza Kińskiego o popełnienie czynów przestępczych.

Jot 23

17:39, 2026-02-03

0%