Nieco ponad półtorej godziny potrzebował Damian Ciborowski, aby zwyciężyć w I edycji Pucharu Burmistrza Rucianego - Nidy w Trathlonie. Trzynaście minut później linię mety minął drugi w klasyfikacji Natan Ciborowski. Na trzecim miejscu finiszowała najlepsza z pań - Izabela Borowiec z Katowic.
Start sobotniego wyścigu wyznaczono na godzinę 10-tą. Właśnie o tej porze sprzed Hotelu Nidzkiego siedemnastu sportowców - amatorów wyruszyło w 24 - kilometrową trasę. Pierwszy etap trzeba było przejechać rowerem.
- Trasa biegła czarnym szlakiem narciarskim w kierunku "Wioski Narciarskiej Wiartel". Po przybyciu do punktu serwisowego, gdzie można było napić się wody, zawodnicy przesiadali się na nartorolki lub rolki. Następnie nową drogą, tzw. "Zamordejką" podążali do Rucianego - Nidy - opowiada Mariusz Wańczycki, zarazem Prezes TNB Wiartel.
Jedną z idei imprezy była promocja aktywnego wypoczynku wśród całych rodzin oraz popularyzacja szeroko pojętego narciarstwa biegowego.
- Pomysł organizacji zawodów trathlonowych narodził się wczesną wiosną. Chcieliśmy przeprowadzić rywalizację sportową w formie pikniku oraz zarejestrować nowych dawców szpiku. Chcieliśmy w ten sposób pomóc w walce z białaczką - tłumaczy prezes. Dobra atmosfera udzieliła się nie tylko organizatorom, ale także zawodnikom. Radości nie zmąciły drobne okaleczenia, powstałe wskutek nieszczęśliwych upadków.
- Biegam na nartach klasycznych, natomiast nartorolki miałem pierwszy raz na nogach. Pewnie, dlatego zaliczyłem dwa niegroźne upadki. Na szczęście cało dotarłem do mety i mogę powiedzieć, że pokonałem trudną, ale i fantastyczną trasę. Mazurska sceneria robi niesamowite wrażenie, dlatego od kilku lat tutaj przyjeżdżam. Nie tylko te strony odwiedzam, lecz także okolice Ostródy i Reszla. Dotarłem przedostatni, jednak po pierwszej części byłem wyżej - dzieli się wrażeniami najstarszy uczestnik, 55 - letni Andrzej Pawłowski z Łodzi.
Wywrotkę seniora imprezy zauważył najmłodszy w stawce Natan Ciborowski, który pomógł starszemu koledze ukończył etap, a następnie ocenił swój występ.
- Było fajnie, tylko na początku miałem problemy z mokrą, niewyjeżdżoną trasą. Hamowało mi przednie koło, jednak później jechało się całkiem dobrze. Z czasem godzina dwanaście minut zająłem piąte miejsce, jednak na nartorolkach zająłem drugą lokatę, tuż za wujkiem Damianem - opowiada 14 - letni Natan.
Chwilę później zaczęła się ostatnia konkurencja - wyścig kajakowy. Przed kontaktem z wodą, zawodnicy spróbowali przepysznych kiełbasek z grilla oraz podziwiali występ młodej wokalistki Katarzyny Chudzik. Pokonanie jednej pętli wokół Jeziora Nidzkiego zajęło około pół godziny. Niektórzy postanowili na mecie wywrócić kajaki, aby skorzystać w ten sposób z kąpieli.
Po emocjach sportowych przyszedł czas na dekorację, podczas której burmistrz Rucianego - Nidy Zbigniew Opalach wręczył najlepszym zawodnikom pamiątkowe dyplomy i statuetki.
- Miłym akcentem była wizyta generalnych przedstawicieli firmy Alpina oraz Ski*Go, którzy zaoferowali pomoc i wsparcie w kolejnych latach. Dzięki temu, już dziś wszystkich zapraszam na drugą edycję imprezy - dodaje Mariusz Wańczycki.
KLASYFIKACJA GENERALNA
1. Sebastian Ciborowski 1:30:32
2. Natan Ciborowski 1:43:03
3. Izabela Borowiec 1:56:00
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu piszanin.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz