Piłeczka I Pisz to jeden z głównych kandydatów do wygrania III ligi tenisa stołowego. Ubiegłoroczny spadkowicz z II ligi udowodnił swoje wysokie aspiracje wyjazdowym zwycięstwem (14:4) z Mrągovią Mrągowo. Inny cel przyświeca, występującym klasę niżej, rezerwom Piłeczki. Jej zawodnicy mają się ogrywać oraz nabywać doświadczenie ligowe. Ich pierwsze poważne starcie zakończyło się nieznaczną porażka z Ostródzianką IV Ostróda.
Chociaż piszanie w sobotę przegrali 7:11, to jednak pozostawili po sobie dobre wrażenie. Goście przechylili szalę zwycięstwa na swoją stronę, dopiero w drugiej części spotkania.
- Szkoda szczególnie Tomasza Chmielewskiego, który w swoim pierwszym pojedynku prowadził 2:0, po czym się rozluźnił i przegrał kolejne trzy sety. W następnym spotkaniu przegrał wszystkie partie na przewagi, dlatego wywalczył dla zespołu "tylko" 1,5 pkt. - komentuje postawę swojego młodszego kolegi Paweł Zieliński z Piłeczki I Pisz.
Dobrą formą błysnął Maciej Żęgota (4,5 pkt.), natomiast Michał Rogiński dołożył jedno oczko.
- Wystąpiła również trójka debiutantów: Mikołaj Krom - Ruchała, Cezary Krom - Ruchała oraz Maciej Kuliś. Niestety ich mecze zakończyły się porażkami - informuje Paweł Zieliński, który dzień później zagrał w wyjazdowej potyczce Piłeczki I z Mrągovią Mrągowo.
- Od samego początku mecz układał się po naszej myśli. Gospodarze zdobyli pierwszy punkt przy stanie 0:8. Do naszego zwycięstwa w dużej mierze przyczynili się Sebastian Nogacki i Łukasz Delegacz (obaj 4,5 pkt.). Ja dorzuciłem 3, 5 pkt, a Waldemar Pawelczyk zdobył 1,5 pkt. W najbliższą niedzielę zagramy w Ostródzie z III zespołem Ostródzianki. Chcemy pomścić porażkę naszych młodszych kolegów. Będzie to jednak bardzo trudne zadanie, ponieważ zespół z Pisza nigdy jeszcze nie zdołał wygrać z klubem z Ostródy - mówi Paweł Zieliński.
Dzień wcześniej, w sobotę 27 października o godzinie 13.30 Piłeczka II podejmie w hali sportowej Gminnego Zespołu Szkół w Piszu ekipę GZLZS Lubawa.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu piszanin.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Piją i wsiadają za kierownicę
Prezes miał racje. Nie rodzą dzieci bo w szyje dają. Mało tego jeszcze ciągoty do samochodu.
Jam Łasica
15:56, 2026-02-04
Piją i wsiadają za kierownicę
Zwalniamy i zwalniać będziemy. Bo my robimy, a nie gadamy. I stad ten sukces.
Klakier
18:09, 2026-02-03
Piją i wsiadają za kierownicę
Kochani mieszkańcy Gminy Pisz, najważniejsza w pracy Burmistrza Pisza jest skuteczność. Jeżeli konieczne jest zwolnienie z pracy osoby, której dalsza praca jest szkodliwa dla Gminy Pisz, to najważniejszy jest skutek a nie koszty osiągnięcia tego skutku. I tak powinien działać Burmistrz Dariusz Kiński, a wzorem takiego właśnie działania był Burmistrz Szymborski. Powinniśmy rozliczać i oskarżać nie Burmistrza Kińskiego lecz Jego byłego przegranego konkurenta w wyborach Burmistrza Kińskiego w 2024 r.,który składając oświadczenie majątkowe zataił część swoich dochodów, co może być uznane za popełnienie przestępstwa . Czy taki osobnik powinien nadal być radnym? Jak on śmie oskarżać naszego Burmistrza Kińskiego o popełnienie czynów przestępczych.
Jot 23
17:39, 2026-02-03
Piją i wsiadają za kierownicę
Drodzy mieszkańcy, grupka awanturników, na czele z radnym, który przegrał wybory na Burmistrza Pisza, usiłuje przedstawić Burmistrza Dariusza Kińskiego jako niemalże przestępcę, który za chwilę zasiądzie na ławie oskarżonych. Tymczasem nikt nie postawił Burmistrzowi Kińskiemu żadnych zarzutów karnych, a prowadzone przez odpowiednie organy śledztwo jest tylko i wyłącznie skutkiem donosów osób sfrustrowanych, którzy usiłują dorwać się do władzy, wymyślając niestworzone zarzuty wobec Burmistrza Kińskiego. Są to ci sami wywrotowcy, którzy za czasów Burmistrza Szymborskiego pisali setki donosów do różnych instytucji, a które nigdy się nie potwierdzały i powodowały tylko przesłuchania setek ludzi i ogromne koszty. Burmistrz Kiński nie obawia się tych osób, które swoimi działaniami stawiają się poza naszą społecznością, co potwierdzone zostało przez wynik tej całej hecy referendalnej. Burmistrz Kiński nie przejmuje się też rzekomymi odszkodowaniami dla byłej Dyrektorki PDK, które będą płacone z budżetu Gminy Pisz. Jest On przekonany, że sprawiedliwość zwycięży, a była Dyrektorka PDK nie wróci na swoje stanowisko, podobnie jak wiele lat temu były Dyrektor szkoły Bednarczyk nie wrócił na swoje stanowisko, mimo że Burmistrz Szymborski przegrał z nim wszystkie sprawy sądowe.
Jot 23
22:12, 2026-02-02