Tylko Śniardwy Orzysz pomyślnie przebrnęły przez 1/32 Wojewódzkiego Pucharu Polski. Podopieczni Aleksandra Lipowskiego awansowali do dalszej rundy kosztem rywala zza miedzy - Znicza Biała Piska. Sensacją zapachniało również w Rucianem - Nidzie, gdzie MKS przez dziewięćdziesiąt minut dzielnie walczył z III - ligowym Płomieniem Ełk. Niestety, ostatnie słowo należało do gości, którzy w dogrywce zadali ekipie Wojciecha Sieruty trzy trafienia. Dogrywki nie było w przegranym przez Mazura Pisz starciu z Granicą Kętrzyn.
Środowe spotkanie rozpoczęło się z trzydziestominutowym opóźnieniem. Powód? Sędziowie nie pozwolili na rozpoczęcie gry, ponieważ...zabrakło pomocy medycznej. Organizatorzy spotkania, mając w perspektywie odgwizdanie walkowera na korzyść gości, rozpoczęli gorączkowe poszukiwania osoby posiadającej uprawnienia do pełnienia funkcji opiekuna medycznego. W związku, z czym pierwszy gwizdek zabrzmiał o godzinie 16.00. Wychodzących z szatni piłkarzy Mazura powitała, gorącymi oklaskami, około 40 - osobowa grupa kibiców, zasiadająca na tzw. "żylecie". Nieco później na stadion przy ul. Mickiewicza dotarła, w asyście policji, kilkudziesięcioosobowa rzesza sympatyków z Kętrzyna. Jeszcze przed ich dotarciem do rogatek Pisza zatrzymano 16 - latka poszukiwanego listem gończym. Dwóch innych sympatyków Granicy (18 - latka i 24 - latka) ukarano 500 - zlotowymi mandatami za zakłócanie ładu i porządku publicznego. Obaj mężczyźni w trakcie pierwszej połowy rzucili dwie race dymne na bieżnię okalającą płytę boiska.
Dopiero po zmianie stron nudna do tej pory kopanina, przemieniła się w emocjonujące widowisko sportowe. Gdy zegar wybił 48 minutę Damian Czerniak otrzymał żółtą kartkę za faul na jednym z napastników gości. Do piłki ustawionej na 25 m. podszedł Marek Traut, który mierzonym strzałem w prawe okienko pokonał Macieja Turolskiego. W odpowiedzi Piotr Walczyk uprzedził szarżującego w polu karnym Michała Jastrzębskiego, a obrońcy gości zablokowali uderzenie Łukasza Skrzecza. Piszanie szli za ciosem, i spotkała ich za to nagroda. W 59 minucie Piotr Żbikowski przebiegł z piłką kilka metrów, potem posłał dokładną centrę w kierunku popularnego "Kazika", który posłał futbolówkę w lewy dolny róg. Na 2:1, dla zespołu prowadzonego przez Mariusza Niedziółkę, podwyższył Damian Mazurowski. Skrzydłowy kętrzynian wyłuskał piłkę w środku pola, wbiegł z nią w obręb "szesnastki", minął golkipera Mazura, po czym dopełnił formalności. Zanim podopieczni Adama Ożarowskiego otrząsnęli się z poprzedniego ciosu, spadł na nich kolejny grom, w postaci trafienia Piątkowskiego. Nadzieję na osiągnięcie dobrego rezultatu dał Dawid Kozioł. Wprowadzony za Michała Jastrzębskiego zawodnik popisał się kapitalnym lobem z 30 m. Niestety, trzysta sekund później zapędy gospodarzy ostudził Rotenberg. Mazur mógł zmniejszył rozmiary porażki, jednak w 89 minucie Patryk Hałaburda minimalnie chybił.
Do sporej niespodzianki doszło w derbowym pojedynku w Orzyszu. Faworyzowany Znicz Biała Piska odpadł, po serii rzutów karnych, z prowadzonymi przez swojego byłego gracza Aleksandra Lipowskiego Śniardwami. Pucharowy triumf miał wyjątkowy wymiar dla trzech innych piłkarzy zielono - niebieskich: Artura Kropiewnickiego, Radosława Laszkowskiego, którzy w przeszłości bronili barw Znicza. Zespół Ireneusza Piwko mógł zapobiec loteryjnej dogrywce, lecz Konrad Radzikowski zmarnował w pierwszej połowie doskonałą sytuację. Do stanu 6:6, w konkursie "jedenastek" panowała 100% skuteczność. Dobrą passę przerwał Sebastian Zaczkowski, który zaliczył słupek, dzięki czemu kibice, działacze i piłkarze Śniardw mogli świętować awans do 1/16 finału.
Takiego komfortu nie było w Rucianem - Nidzie, gdzie MKS twardo stawiał czoła Płomieniowi Ełk. Jeden z głównych kandydatów do mistrzostwa A - klasy po upływie regulaminowego czasu gry remisował z wyżej notowanym rywalem 3:3. Podrażnieni takim obrotem sprawy ełczanie zabrali się, w kolejnych trzydziestu minutach do ostrej roboty. Efekt? Trzy strzelone gole, wygrana 5:2 i dalsza walka w Wojewódzkim Pucharze Polski.
Śniardwy Orzysz - Znicz Biała Piska 0:0 (karne 7:6)
Śniardwy: Kleczkowski - Laszkowski, Lipowski, Maniurski, Ciecierski (89` F. Tomaszewski) - Marcinkiewicz, Kolator (76` Czaplicki), Kropiewnicki, Ormanowski (119` Sztachański), Talaga - Dymiński
Mazur Pisz - Granica Kętrzyn 2:4 (0:0)
0:1 - Traut (48`)
1:1 - Ł. Skrzecz(59`)
1:2 - Mazurowski (65`)
1:3 - Piątkowski (68`)
2:3 - Kozioł (73`)
2:4 - Rotenberg (76`)
Mazur: Turolski - Barański, Żbikowski, Poświata, Ulążka (61` Zawadzki) - Jastrzębski (71` Kozioł), Czerniak (67` Ptak), Szymanowski, Ł. Skrzecz - Hałaburda, Dobrowolski (23` Siwik)
Granica: Walczyk - Aleksandrowicz, Bijata (Sobczuk), Traut, Michałowski - Mańkowski (Jakubczak), M. Rałowiec, Piątkowski, K. Rałowiec - Wierzbowski (Rotenberg), Szerszeń (Mazurowski)
MKS Ruciane - Nida - Płomień Ełk 2:5 (po dogrywce)
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu piszanin.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Referendum w Piszu nie dojdzie do skutku
Nasze miasto nie ma szczęścia do wybranych władz - powiadał mój sąsiad. - Nie miał szczęścia, bo wybierali nieudaczników. Dbali oni jedynie o swój interes, w istocie mieli o sobie wygórowane mniemanie, że są wyjątkowo mądrzy i we wszystkich sprawach mają rację.Widać to jak buduje się Piski Dom Kultury. Przysypał go chwilowo śnieg, przyjdzie odwilż, woda wsiąknie w mury itd.
Ewelina
12:08, 2026-01-28
Mróz nie straszny, gdy gra Orkiestra!
Z tego artykułu wynika że każdy podatnik wspiera czy chce czy nie chce ofsika. Jakie są koszty organizacji tych imprez i jakie są koszty poniesione przez samorządy czyli nas wszystkich ?
Fan Pana Kieliszka
23:00, 2026-01-25
Mróz nie straszny, gdy gra Orkiestra!
W Rucianem - Nidzie jak co roku strzelanina była. Z wielkim hukiem i dymem puszczono światełko do nieba! Psy przez tydzień z bud nie wyjdą!
Miejscowy
19:50, 2026-01-25
Mróz nie straszny, gdy gra Orkiestra!
Ludzie dawajcie kasę na ofsika. Ofsik część pieniędzy odda na Ukrainę, zorganizuje koncerty ,, róbta co chceta,, ,kupi jakieś plakaty za miliony, wypłaci sobie pensję około 30 tyś złotych miesięcznie i będzie miał pełen brzuszek. Po drugie po co ja płacę składkę zdrowotną ?
Fan Pana Kieliszka
10:52, 2026-01-25