Na styczniowym spotkaniu sprawozdawczym Mazura Pisz trener Zbigniew Augustyński ubolewał nad utratą Adama Obryckiego. Zdaniem szkoleniowca 24 - letni pomocnik był dobrym duchem zespołem, a wraz z jego odejściem wszystko "pękło". W minioną sobotę najbardziej doświadczony gracz w talii czerwono - zielono - niebieskich ponownie wyszedł w podstawowym składzie piętnastej drużyny klasy okręgowej. Z miejsca stał się mężem opatrznościowym Mazura, który w sobotę szczęśliwie zremisował na własnym stadionie 2:2 z Warmią Olsztyn.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz