Pracownicy oświaty szykują się do strajku. Postulat ZNP o podwyżce 1000 złotych od 1 stycznia 2019r dla wszystkich pracowników oświaty - zarówno nauczycieli, pracowników administracji i obsługi został odrzucony przez rząd. Żądania MOZPO NSZZ Solidarność o zmianach płacowych również zignorowano. Strajk jest nieodwołalny - mówią związkowcy.
Jeżeli nie, w poniedziałek 8 kwietnia rozpoczynamy strajk, który potrwa do odwołania - poinformował prezes zarządu Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz kilka tygodni temu i zdania nie zmienia, bo nie padają ze strony rządu żadne satysfakcjonujące związek konkrety.
Dyrektorzy szkół otrzymają wkrótce powiadomienia o tym, ilu pracowników opowiedziało się za strajkiem i czy w ich placówce zostanie on przeprowadzony. W szkołach zostaną niebawem zawiązane komitety strajkowe.Spośród 1077 osób uprawnionych do udziału w referendum wzięło w nim udział 881 osób. To ponad 80% - mówi Wiesław Dębek, prezes piskiego oddziału Związku Nauczycielstwa Polskiego - Spośród głosujących aż 803 osoby były za tym, aby przeprowadzić strajk. W pięciu placówkach 100% głosujących opowiedziało się za strajkiem. W dwóch placówkach nie dojdzie do strajku z powodu niskiej frekwencji.
Mamy kilka postulatów - wzrost wynagrodzenia o 650 zł od stycznia 2019 r., podwyżka o 15% od stycznia 2020 roku oraz likwidacja bezpłatnych godzin. Domagamy się także podwyżki dla pracowników obsługi i administracji - o 15% od 2019r. i kolejne 15% od 2020r. - mówi Robert Iłowiecki przewodniczącyMOZPO NSZZ Solidarność - Nasze mediacje zakończyliśmy sporządzeniem protokołu rozbieżności. Rozpoczynamy referendum strajkowe.
Czekaliśmy tyle lat na godne wynagrodzenie - nasze życie to ciągła nauka, kończymy kursy, szkolenia, dodatkowe kierunki. A zarobki bez zmian. Dość! Musimy podjąć tę formę protestu.
Zrzeszeni w związkach nie mają wątpliwości, choć różnią ich niuanse postulatów, połączy zdecydowany sprzeciw wobec polityki rządu, który wyrażą wspólnym protestem.Mamy nadzieję, że rodzice zrozumieją, że nie robimy tego przeciwko uczniom, ale w obronie naszej godności. Proszę wierzyć, że dopuszczenie do strajku to najgorsze rozwiązanie - chaos, pretensje, przepychanki słowne. Ale z rządem nie da się już rozmawiać z pokorną miną. Nie chcemy przepraszać za to,że walczymy o swoje. - Mówią nauczyciele, którzy w referendum opowiedzieli się za przystąpieniem do akcji strajkowej.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu piszanin.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz