W najbardziej optymistycznym wariancie zawieszenie zajęć edukacyjnych potrwa do Wielkanocy, sceptycy twierdzą, że niewykluczone że nawet do wakacji. Co będzie z egzaminami ósmoklasisty, maturami, wreszcie z promocją? Tych odpowiedzi póki co unika Minister Edukacji.
Z pomocą przyszło Ministerstwo Cyfryzacji udostępniając platformę Zdalne Lekcje.Sytuacja, w której się znaleźliśmy wymusza na wszystkich niestandardowe rozwiązania, w to wpisać się musi także edukacja - mówi jeden z dyrektorów - poszukujemy rozwiązań, jak najlepiej skomunikować nauczyciela z uczniem.
Niemal 1,4 miliona użytkowników i ponad 22 miliony odsłon, do tego ponad trzy tysiące materiałów - to najkrótsze podsumowanie pierwszego tygodnia uruchomionego przez nas portalu gov.pl/zdalnelekcje - informuje Ministerstwo Cyfryzacji.
Materiały są każdego dnia uzupełniane i dostępne za darmo. Nauczyciele znają portal i chętnie przesyłają uczniom linki z wybranymi materiałami. Niech proces edukacji trwa, choć czasy trudne. Ale chęci nauczycieli nie pokrywają się z zaangażowaniem uczniów. Rodzice reagują najczęściej także bez entuzjazmu na ten szczególny przejaw nauczycielskiej aktywności. Narzekają, że ćwiczeń jest za wiele, a wyegzekwowanie ich od rozleniwionych dzieci graniczy z cudem.Po pierwsze, wraz z ekspertami NASK i Ministerstwa Edukacji Narodowej, przeczesujemy internet w poszukiwaniu najciekawszych i najbardziej atrakcyjnych materiałów edukacyjnych. Szukamy nie tylko na oficjalnych stronach instytucji oświatowych, ale i na portalach organizacji pozarządowych, czy witrynach cyfrowych pasjonatów. Wszystkie materiały umieszczamy w jednym miejscu, żeby nie trzeba było tracić czasu na ich wyszukiwanie. Po drugie - materiały analizujemy, dzielimy i dopasowujemy do etapu nauczania i przedmiotu. Po trzecie - żeby było jeszcze prościej, wszystko co publikujemy na naszej stronie układamy w formę swoistego planu lekcji. Wystarczy wybrać poziom edukacji uczniów, czy własnych dzieci, do tego dzień, kliknąć i... gotowe!
Od 25 marca MEN wprowadza nowe zasady prowadzenia nauczania na odległość, w tym także możliwość oceniania i klasyfikowania uczniów.Cóż, to rozwiązanie na teraz, może pojawią się wkrótce lepsze, satysfakcjonujące wszystkie strony. Myślimy o lekcjach on-line - mówi dyrektor - Polska edukacja przechodzi transformację w zawrotnym tempie. Proszę nas zrozumieć, dla nas to też niekomfortowy czas. Pracowaliśmy dotychczas przy biurkach, tablicach z 20-30 uczniów w klasie. Owszem, z wykorzystaniem multimediów, ale nie w takim zakresie, jak to ma być na ten czas.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu piszanin.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz