W XX finale Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy Pisz uzbierał 19.887,76 złotych. Czyli o ponad 2 tysiące więcej niż rok temu. Most został wylicytowany za 1600 zł.
Tym razem zbieraliśmy na zakup najnowocześniejszego sprzętu medycznego dla polskich szpitali do ratowania życia wcześniaków oraz na zakup pomp insulinowych dla kobiet ciężarnych z cukrzycą. 59 wolontariuszy przez cały dzień przemierzało miasto w poszukiwaniu chętnych do zasilenia konta Orkiestry. W Piskim Domu Kultury, gdzie miał miejsce sztab, odbywały się koncerty, a pomiędzy występami odbywały się licytacje przeróżnych przedmiotów i gadżetów WOŚP.
Poza drobnymi licytacjami takich przedmiotów jak kubki, książki, koszulki, czy płyty licytowano piską kładkę. Most dla pieszych wylicytował Kamil Kubrak za 1600 zł. Nowy właściciel będzie honorowym właścicielem mostu. Nie będzie musiał go remontować czy odśnieżać, za to jego imię i nazwisko będzie widniało na tabliczce pamiątkowej przy moście.
W mieście wolontariusze zbierali pieniądze do puszek, a w sztabie WOŚP przygotowano koncerty i okolicznościowe atrakcje. Gwiazdą wieczoru był zespół Tuhaj-Bej, wcześniej występowały zespoły I`m Stuff, Black Side, Załoga Dr. Bryga. Na scenie zaprezentowali się również uczniowie ze Szkoły Muzycznej w Piszu oraz breakdance`owcy z DSP. Wokół koncertów przygotowano szereg atrakcji. W tym roku można było się podczas orkiestry upiększyć. Usługi kosmetyczne przygotował Salon Kosmetyczny Looksus, fryzjerskie Jacek Frąckiewicz, a stylizację paznokci wykonywał Salon Kosmetyczny Magnolia. Przy stoisku piskich diabetyków można było zmierzyć poziom cukru i ciśnienia krwi.
W sumie Piszanie zebrali 19.887,76 złotych, czyli o 2.383 zł więcej niż rok temu oraz o 2.742 zł więcej niż w 2010 roku. Puszki wolontariuszy zawierały różne ilości pieniędzy. W "najlżejszej" było 15 złotych, a w najcięższej 2144 zł. Najwięcej nazbierał piski WOŚP-owy rekordzista - Mikołaj Westphal. Młody chłopak zbierał już po raz piąty. Zaczynał od 16 finału, gdzie przyniósł w puszce 500 zł. W 17 finale zebrał ponad 1000 zł, w 18-stym około 700 zł, a rok temu 1531,18 zł.
Rekord Pisza to 21.736 zł. Zebraliśmy tyle w 2008 roku. Rok wcześniej (2007) - 21.533 zł.
Zdjęcia: Arch. PDK
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu piszanin.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Ostrzeżenie pierwszego stopnia dla Pisza i okolic
Mróz nieźle trzyma już od kilku tygodni i żadnemu z miejscowych decydentów nie przyszło do głowy, że należało by urządzić lodowisko dla młodzieży. Nawet dwa, po jednej i drugiej stronie Pisy. Wystarczyłoby polać wodą szkolny plac. Czy dostrzegacie, drodzy Czytelnicy, u decydentów umysłowe lenistwo?
Łyżwiarka
18:33, 2026-02-08
Mróz nie straszny, gdy gra Orkiestra!
Płyn z kieliszka mocno ci nadwyrężył mózg, skoro pleciesz takie bzdury. Ciebie nie stać nawet puścić bezinteresownie bąka, a chciałbyś, żeby Owsiak za darmo robił tak wielką robotę. Bardzo wielką, bo po części wyręcza państwo. Wstydziłbyś się się lepiej otwierać swoją nieokrzesaną gębę.
Do fana Kieliszka
17:44, 2026-02-08
Piją i wsiadają za kierownicę
Panie Darku nie poddawaj się nie zważaj na hejt, bo on jest był i zawsze będzie skierowany do każdego kto jest osobą barwną i wyróżniającą się. Pamiętaj tak jak masz grupę przeciwników, tak masz też grupę zwolenników, którzy popierają, to jak walczysz i nagłaśniasz sprawy. Nie zmieniaj się walcz a będzie Ci w przyszłości dane. Nagłaśniaj pokazuj przyjdzie czas, że ludzie zobaczą i zrozumieją to co Pan teraz już widzi i wszystko odwróci się na pana korzyść. Nie znamy się osobiście, ale życzę powodzenia !
Do Darka Kaczkowskie
15:55, 2026-02-07
Piją i wsiadają za kierownicę
Wszyscy ekscytują się tym,że radny Dariusz Kaczkowski przegrał sprawę z Dyrektor MGOSiR w Piszu Alicją Rymszewicz przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym w Olsztynie, ale nikt nie zauważył, że tylko dlatego przegrał , bo nie wniósł opłaty 100 zł w wyznaczonym terminie. Sąd nie zajmował się merytoryczną zawartością skargi radnego - odrzucił skargę tylko z uwagi na brak opłaty.
AndrzejRumun
11:11, 2026-02-06