Symboliczne przecięcie wstęgi oficjalnie rozpoczęło funkcjonowanie Stacji Przeładunkowej wraz z Punktem Dobrowolnego Gromadzenia Odpadów w Białej Piskiej. O inwestycji, współfinansowanej z funduszów unijnych ma przypominać odsłonięta tablica oraz księga pamiątkowa.
Na niedzielną uroczystość przybyli m.in. Andrzej Orzechowski - poseł na Sejm RP, Wojciech Stępniak - burmistrz Białej Piskiej, radni gminni oraz Jerzy Czepułkowski -przewodniczący Zarządu Związku Międzygminnego "Gospodarka Komunalna" w Ełku. To właśnie ta instytucja powołała w dniu 29 marca 2007 r. Przedsiębiorstwo Gospodarki Odpadami "Eko - Mazury". Nowa spółka koordynowała realizację projektu pn. "Budowa Zakładu Unieszkodliwiania Odpadów komunalnych wraz ze składowiskiem odpadów w Siedliskach k/Ełku", w tym Stacji Przeładunkowej oraz Punktu Dobrowolnego Gromadzenia Odpadów w Białej Piskiej. Prezes Zarządu Edward Palczewski podczas kilkuminutowej prezentacji multimedialnej omówił realizację poszczególnych etapów inwestycji.
- Każdy obywatel naszego kraju produkuje około 320 kg odpadów rocznie. Z tego prosty wynik, musimy w sposób bezpieczny dla zdrowia i środowiska unieszkodliwić około 10 mln ton rocznie. Do niedawna śmieci składowano w jakieś tam dziurze w ziemi, w nieekologiczny sposób. Tak się działo od 1983 r, kiedy odpady z powiatu ełckiego oraz kilku ościennych gmin składowano w Siedliskach. Nie dysponowaliśmy budżetem pozwalającym na wprowadzenie nowoczesnego systemu, pozwalającego zagospodarować i przetwórstwa zgromadzonych odpadów. Światełko w tunelu zapaliło się, gdy weszliśmy do Unii Europejskiej. Mogliśmy pozyskać środki finansowe, jednak pod warunkiem, że samorządy stworzą wspólny organizm, który wspólnie poprowadzi gospodarkę odpadami. Do realizacji tego celu potrzeba było zebrać populację 150 tysięcy mieszkańców. W 2004 roku z inicjatywy miasta Ełk powstał, na bazie gmin powiatu ełckiego, Związek Międzygminny liczący jednak "tylko" 86 tys. ludności.
Dwa lata później dołączyły do nas wszystkie gminy powiatu oleckiego oraz dwie z powiatu gołdapskiego. Dzięki dołączeniu do związku gminy Biała Piska mieliśmy populację 158 tys. mieszkańców. Po złożeniu dokumentacji, a następnie pozytywnej opinii formalnej i merytorycznej otrzymaliśmy dofinansowanie unijne w wysokości 42 mln. Kosztowny, bo 86 - milionowy w pozostałej części sfinansowany został z wkładu własnej gmin oraz pożyczki zaciągniętej z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Olsztynie.
Pierwszy szpadel został wbity we wrześniu 2010 r. Od tego czasu trwały intensywne prace budowlane związane z budową zakładu w Siedliskach plus stacji przeładunkowych w Gołdapi, Olecku i Białej Piskiej. Dlaczego powstały stacje przeładunkowe? Przede wszystkich ze stosunkowo dużych odległości pomiędzy skrajnymi gminami, a Siedliskami. To generuje duże koszty, szczególnie podczas przewożenie odpadów samochodami o niewielkich gabarytach. Drugi powód to Ustawa o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, nakazująca tworzenie punktów dobrowolnego składowania odpadów tj. sprzęt AGD, meble, gruz budowlany - tłumaczy Edward Palczewski, Prezes Zarządu PGO "Eko -Mazury".
Po oficjalnych przemówieniach, przyszedł czas na krótki występ artystyczny, obchodzącej swoje 5- lecie Kapeli Podwórkowej "Klika". Punktem kulminacyjnym uroczystości było przecięcie wstęgi, po którym odsłonięto pamiątkową tablicę. Zebrani goście skorzystali także z możliwości wpisu do księgi pamiątkowej oraz zwiedzania obiektu.
W ramach inwestycji, poza Punktem Dobrowolnego Gromadzenia Odpadów wykonano m.in.: automatyczną stację przeładunkową, budynek garażowy - warsztatowy, niezbędne przyłącza, sieci i instalacje wewnątrzzakładowe, ogrodzenie, drogi oraz place manewrowe.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu piszanin.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Piją i wsiadają za kierownicę
Wszyscy ekscytują się tym,że radny Dariusz Kaczkowski przegrał sprawę z Dyrektor MGOSiR w Piszu Alicją Rymszewicz przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym w Olsztynie, ale nikt nie zauważył, że tylko dlatego przegrał , bo nie wniósł opłaty 100 zł w wyznaczonym terminie. Sąd nie zajmował się merytoryczną zawartością skargi radnego - odrzucił skargę tylko z uwagi na brak opłaty.
AndrzejRumun
11:11, 2026-02-06
Piją i wsiadają za kierownicę
Prezes miał racje. Nie rodzą dzieci bo w szyje dają. Mało tego jeszcze ciągoty do samochodu.
Jam Łasica
15:56, 2026-02-04
Piją i wsiadają za kierownicę
Zwalniamy i zwalniać będziemy. Bo my robimy, a nie gadamy. I stad ten sukces.
Klakier
18:09, 2026-02-03
Piją i wsiadają za kierownicę
Kochani mieszkańcy Gminy Pisz, najważniejsza w pracy Burmistrza Pisza jest skuteczność. Jeżeli konieczne jest zwolnienie z pracy osoby, której dalsza praca jest szkodliwa dla Gminy Pisz, to najważniejszy jest skutek a nie koszty osiągnięcia tego skutku. I tak powinien działać Burmistrz Dariusz Kiński, a wzorem takiego właśnie działania był Burmistrz Szymborski. Powinniśmy rozliczać i oskarżać nie Burmistrza Kińskiego lecz Jego byłego przegranego konkurenta w wyborach Burmistrza Kińskiego w 2024 r.,który składając oświadczenie majątkowe zataił część swoich dochodów, co może być uznane za popełnienie przestępstwa . Czy taki osobnik powinien nadal być radnym? Jak on śmie oskarżać naszego Burmistrza Kińskiego o popełnienie czynów przestępczych.
Jot 23
17:39, 2026-02-03