W ostatnich dniach mieszkańcy powiatu piskiego, jako jedni z pierwszych w Polsce, znajdują w swoich skrzynkach pocztowych charakterystyczne przesyłki. To drukowany „Poradnik bezpieczeństwa”, który jest wspólną inicjatywą Ministerstwa Obrony Narodowej (MON) oraz Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA). Akcja ma charakter ogólnopolski, ale to właśnie w naszym regionie, ze względu na bliskość granicy, budzi szczególne emocje.
Kto i dlaczego wysyła te materiały?
Za dystrybucję poradników odpowiadają najważniejsze resorty odpowiedzialne za bezpieczeństwo kraju. Jak informują przedstawiciele MON i MSWiA, głównym celem jest przygotowanie obywateli na sytuacje kryzysowe – od klęsk żywiołowych po zagrożenia hybrydowe i konflikty zbrojne.
W obliczu dynamicznej sytuacji geopolitycznej służby postawiły na tradycyjną formę komunikacji. Papierowa broszura ma tę przewagę nad internetem, że będzie dostępna nawet wtedy, gdy zabraknie prądu lub dostępu do sieci.

Co znajdziemy w środku?
Poradnik to skondensowana wiedza przygotowana przez ekspertów od bezpieczeństwa cywilnego i wojskowego. W publikacji znajdziemy praktyczne instrukcje dotyczące:
Pomocne narzędzie czy „straszenie wojną”?
Dystrybucja poradników wywołała w Piszu falę komentarzy. Z jednej strony pojawiają się głosy rozsądku: wielu mieszkańców uważa, że to bardzo potrzebna wiedza, którą każdy powinien posiadać, podobnie jak instrukcję obsługi gaśnicy czy apteczkę w samochodzie.
Z drugiej strony, nie brakuje opinii, że dostarczanie takich materiałów bezpośrednio do domów wywołuje niepotrzebny stres. Część czytelników pyta wprost: „Czy to tylko prewencja, czy sygnał, że mamy się czego bać?”. Krytycy akcji podnoszą, że epatowanie tematyką wojenną może negatywnie wpływać na poczucie bezpieczeństwa starszych osób i dzieci.
Czekamy na Wasze opinie!
Czy otrzymaliście już swój egzemplarz poradnika od MON i MSWiA?
Piszak21:19, 13.01.2026
Woja…..
Temat okrucieństwa wobec zwierząt oraz ludzi to jest temat który dotyka nas na codzień. W ostatnich dniach widzimy co się wydarzyło w Hejdyku i jak nie skutecznie została wyciszona sprawa przez Burmistrza Pisza ,który starannie chciał wyciszyć sprawę ze względu na wdzięczność za poparcie dla jego wladzy
Wdziecznosc ludzka21:26, 13.01.2026
Po pożarze pani Sołtys zbierane były fundusze przez mieszkańców od Gminy otrzymała mieszkanie socjalne w expresowym tempie(dziwne że już tam nie mieszka???-ale ten temat także zamieciony pod dywan …..), żeby było tego mało na koniec zatrudnienie w PISKIEJ Wieży ….
Doprowadzenie tego psiaka tłumaczy swoimi problemami
Za doprowadzenie psa do takiego stanu musi odpowiedzieć ,i to tak żeby każdy następny w naszej gminie 10 razy zastanowił się co może go spotkać za taki czyn
Jot 2323:27, 13.01.2026
Drodzy mieszkańcy, Burmistrz Dariusz Kiński jest miłośnikiem zwierząt,ale podobnie jak wszyscy jest zapewne zbulwersowany polityczną kampanią prowadzoną przez jednego z radnych, byłego kandydata na Burmistrza Pisza, który promuje swoją osobę, atakując panią sołtyskę jednej z wsi, wykorzystując niepotwierdzone zarzuty jednej z organizacji. Jak wiadomo, podstawową zasadą prawa jest zasada, że podejrzany jest niewinny do czasu wydania prawomocnego wyroku skazującego. Tymczasem ów radny żąda natychmiastowego wyciągania konsekwencji wobec osoby niewinnej.Poza tym żaden przepis prawa nie przewiduje odwoływania sołtysa za ewentualne czyny niezwiązane z pełnieniem funkcji sołtysa. Wreszcie stwierdzić należy, że Burmistrz Kiński nie
jest uprawniony do odwoływania sołtysów, a więc cała ta kampania przeciwko pani sołtysce to tylko przysłowiowe "bicie piany", gdyż zarzucany Jej czyn nie ma żadnego związku z pełnieniem przez Nią funkcji samorządowej. Podejrzewać należy,że cała ta sprawa ma związek z ,kompromitującą dla jej organizatorów,hecą referendalną i ma przykryć tę klęskę przeciwników naszego Burmistrza Kińskiego.
Potrzebna edukacja czy sianie niepokoju?
Drodzy mieszkańcy, Burmistrz Dariusz Kiński jest miłośnikiem zwierząt,ale podobnie jak wszyscy jest zapewne zbulwersowany polityczną kampanią prowadzoną przez jednego z radnych, byłego kandydata na Burmistrza Pisza, który promuje swoją osobę, atakując panią sołtyskę jednej z wsi, wykorzystując niepotwierdzone zarzuty jednej z organizacji. Jak wiadomo, podstawową zasadą prawa jest zasada, że podejrzany jest niewinny do czasu wydania prawomocnego wyroku skazującego. Tymczasem ów radny żąda natychmiastowego wyciągania konsekwencji wobec osoby niewinnej.Poza tym żaden przepis prawa nie przewiduje odwoływania sołtysa za ewentualne czyny niezwiązane z pełnieniem funkcji sołtysa. Wreszcie stwierdzić należy, że Burmistrz Kiński nie jest uprawniony do odwoływania sołtysów, a więc cała ta kampania przeciwko pani sołtysce to tylko przysłowiowe "bicie piany", gdyż zarzucany Jej czyn nie ma żadnego związku z pełnieniem przez Nią funkcji samorządowej. Podejrzewać należy,że cała ta sprawa ma związek z ,kompromitującą dla jej organizatorów,hecą referendalną i ma przykryć tę klęskę przeciwników naszego Burmistrza Kińskiego.
Jot 23
23:27, 2026-01-13
Potrzebna edukacja czy sianie niepokoju?
Po pożarze pani Sołtys zbierane były fundusze przez mieszkańców od Gminy otrzymała mieszkanie socjalne w expresowym tempie(dziwne że już tam nie mieszka???-ale ten temat także zamieciony pod dywan …..), żeby było tego mało na koniec zatrudnienie w PISKIEJ Wieży …. Doprowadzenie tego psiaka tłumaczy swoimi problemami Za doprowadzenie psa do takiego stanu musi odpowiedzieć ,i to tak żeby każdy następny w naszej gminie 10 razy zastanowił się co może go spotkać za taki czyn
Wdziecznosc ludzka
21:26, 2026-01-13
Potrzebna edukacja czy sianie niepokoju?
Woja….. Temat okrucieństwa wobec zwierząt oraz ludzi to jest temat który dotyka nas na codzień. W ostatnich dniach widzimy co się wydarzyło w Hejdyku i jak nie skutecznie została wyciszona sprawa przez Burmistrza Pisza ,który starannie chciał wyciszyć sprawę ze względu na wdzięczność za poparcie dla jego wladzy
Piszak
21:19, 2026-01-13
Referendum w Piszu nie dojdzie do skutku
Amatorów do rządzenia jest wielu, a to dlatego, że są oni przeświadczeni, iż każda władza daje pieniądze. Mała daje małe pieniądze, duża daje duże. Nie zdają sobie sprawy, że do zarządzania trzeba posiadać sporo wiedzy. Być burmistrzem to nie to samo, co być sołtysem. Wystarczy, żeby napadało 5 cm śniegu, to już powstają problemy, a jak spadnie - jak ostatnio - trochę więcej, to ta władza nie może poradzić, a ludzie mogą sobie nogi łamać.
Tekla
20:41, 2026-01-13