Zamknij

Dodaj komentarz

Premier Tusk: w wojnie ukraińsko-rosyjskiej Polska jest po stronie Ukrainy

PAP 11:54, 02.03.2025 Aktualizacja: 05:04, 27.10.2025
2 Premier Tusk: w wojnie ukraińsko-rosyjskiej Polska jest po stronie Ukrainy PAP

Tusk udał się do Londynu na nieformalne spotkanie kilkunastu europejskich przywódców poświęcone kwestiom bezpieczeństwa i obronności w kontekście trwającej w Ukrainie wojny.

W wojnie ukraińsko-rosyjskiej Polska jest po stronie Ukrainy - powiedział w niedzielę premier Donald Tusk w trakcie konferencji poprzedzającej jego wylot do Londynu. Europa przebudziła się; dzisiaj wszyscy głośno mówimy - pokój przez siłę - dodał.

Przed wylotem, podczas konferencji prasowej na lotnisku wojskowym na Okęciu, premier powiedział, że głównym przesłaniem Polski przed spotkaniem w Londynie "po tych dość dramatycznych i spektakularnych dniach i ostatnich godzinach" jest to, że "w wojnie ukraińsko-rosyjskiej Polska jest po stronie Ukrainy. Bez żadnego +ale+". Premier podkreślił, że tego wymaga nie tylko ludzka przyzwoitość i solidarność z atakowanymi, ale polskie bezpieczeństwo - polski interes narodowy.

"Polski interes narodowy wymaga nie poddawania w dyskusję, tylko jednoznacznego, trwałego wsparcia Ukrainy w jej obronie przeciwko agresji rosyjskiej" - powiedział premier. "Dzisiaj sprawa jest skomplikowana, bo stając po stronie Ukrainy w interesie naszego bezpieczeństwa narodowego równocześnie my, Polacy, jesteśmy zdecydowanie zwolennikami jak najściślejszego sojuszu Polski, Europy i całego Zachodu ze Stanami Zjednoczonymi" - dodał.

Premier przyznał, że obecne stanowisko Waszyngtonu "nie jest tak jednoznaczne" w kwestii wojny na Ukrainie. "Musimy ten dylemat przekroczyć i Polska, ze swoją reputacją, o której nasi sojusznicy i Ameryka mówią, że mamy dzisiaj wyjątkową sytuację (...) nasz głos będzie tym bardziej słyszalny" - ocenił Tusk. Zapewnił po tym, że Polska wspiera Ukrainę i zacieśnia sojusz z USA, "niezależnie od tego, jak trudne towarzyszą temu okoliczności".

Tusk podkreślił, że "Europa przebudziła się". "Mówiłem kiedyś w Polsce, że olbrzym się przebudził. Wtedy nawet niedowiarkowie, którzy się czuli słabi, stanęli a swoich nogach, podnieśli głowy i wygrali" - dodał premier. "Teraz ten olbrzym obudził się też w Europie" - dodał Tusk.

"Europa, jeśli czegoś dzisiaj nam brakuje, to przecież nie przewagi gospodarczej, czy ludnościowej, tylko wiary w to, że jesteśmy naprawdę globalną potęgą" - powiedział premier. "Dzisiaj zbyt często pojawia się narracja, że Europa nie ma żadnych szans, że Rosja ma przewagę militarną, taktyczną (...). Agresor, nawet taki bandzior na podwórku nie atakuje tego najmniejszego, czy najsłabszego, tylko tego, który się boi. Dzisiaj w Europie jest taki deficyt wyobraźni i odwagi. Europa musi zrozumieć swoją siłę i o tym też będę mówił w Londynie" - dodał Tusk.

Premier przytoczył również kilka danych przedstawionych przez The International Institute for Strategic Studies, które planuje przedstawić na spotkaniu w Londynie. Premier wskazał, że licząc z Ukrainą Europa ma 2 mln 600 tys. żołnierzy, Ameryka 1 mln 300 tys., Chiny 2 mln, a Rosja 1 milion 100 tys. "Europa ma tutaj przewagę nad wszystkimi, a Rosja nie ma nawet porównania" - stwierdził Tusk. W przypadku myśliwców premier wskazał, ze razem z Ukrainą Europa ma ich ok 2 tysiące, USA ok 1456, Chiny 1409, natomiast Rosja 1224. "Tak jak powiedziałem, deficytem jest ta niemożność zrozumienia, że Europa ma potencjał na bycie globalną potęgą" - podsumował Tusk.

"Dzisiaj wszyscy głośno mówimy - pokój przez siłę. Silna Europa, wierząca w swoje siły, dobrze uzbrojona, przygotowana do obrony naszych granic. To jest Europa, która może zagwarantować pokój. Nie przez kapitulację Ukrainy, ale przez własną wspólną siłę" - powiedział premier.

Zapowiedział również, że będzie wspierał włoską premier Giorgię Meloni w tym, aby doprowadzić do spotkania na szczycie Europa - Stany Zjednoczone. "Dzisiaj wydaje się to rzeczywiście bardzo potrzebne" - ocenił premier. Jak powiedział, w Londynie będzie głośno domagał się, by wszystkie państwa europejskie pomyślały o wzmocnieniu flanki wschodniej. "To będzie prawdziwy pilotaż intencji i możliwości każdego państwa europejskiego, by zdecydowanie bardziej wojska europejskie były obecne w Finlandii, państwach bałtyckich i w Polsce na granicy z Rosją i Białorusią" - podkreślił.

Według oświadczenia brytyjskiego rządu w niedzielnym szczycie w Londynie wezmą udział przywódcy Polski, Francji, Niemiec, Danii, Włoch, Holandii, Norwegii, Hiszpanii, Finlandii, Szwecji, Czech, Rumunii i Turcji. W spotkaniu mają też wziąć udział sekretarz generalny NATO Mark Rutte, przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen i przewodniczący Rady Europejskiej Antonio Costa.

Późnym popołudniem zaplanowano konferencję prasową premiera Donalda Tuska w ambasadzie RP w Londynie. (PAP)

nl/ kno/ wni/ jpn/

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (2)

CzytlenikCzytlenik

4 0

Jak zwykle jesteśmy po złej stronie. Gdybyśmy nie angażowali się w nie swoją wojnę gaz i prąd byśmy mieli 2 razy tańszy. A tak opowiedzieliśmy się za mordercami z Wołynia. Ewidentnie rzad działa na szkodę |Polski od wielu lat.

08:37, 03.03.2025
Wyświetl odpowiedzi:1
Odpowiedz

brulin Piskibrulin Piski

0 1

Do czytelnika albo jestes ruskim trolem albo zwyklym chc Polskim idjota

10:18, 07.03.2025


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu piszanin.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

Piją i wsiadają za kierownicę

Zwalniamy i zwalniać będziemy. Bo my robimy, a nie gadamy. I stad ten sukces.

Klakier

18:09, 2026-02-03

Piją i wsiadają za kierownicę

Kochani mieszkańcy Gminy Pisz, najważniejsza w pracy Burmistrza Pisza jest skuteczność. Jeżeli konieczne jest zwolnienie z pracy osoby, której dalsza praca jest szkodliwa dla Gminy Pisz, to najważniejszy jest skutek a nie koszty osiągnięcia tego skutku. I tak powinien działać Burmistrz Dariusz Kiński, a wzorem takiego właśnie działania był Burmistrz Szymborski. Powinniśmy rozliczać i oskarżać nie Burmistrza Kińskiego lecz Jego byłego przegranego konkurenta w wyborach Burmistrza Kińskiego w 2024 r.,który składając oświadczenie majątkowe zataił część swoich dochodów, co może być uznane za popełnienie przestępstwa . Czy taki osobnik powinien nadal być radnym? Jak on śmie oskarżać naszego Burmistrza Kińskiego o popełnienie czynów przestępczych.

Jot 23

17:39, 2026-02-03

Piją i wsiadają za kierownicę

Drodzy mieszkańcy, grupka awanturników, na czele z radnym, który przegrał wybory na Burmistrza Pisza, usiłuje przedstawić Burmistrza Dariusza Kińskiego jako niemalże przestępcę, który za chwilę zasiądzie na ławie oskarżonych. Tymczasem nikt nie postawił Burmistrzowi Kińskiemu żadnych zarzutów karnych, a prowadzone przez odpowiednie organy śledztwo jest tylko i wyłącznie skutkiem donosów osób sfrustrowanych, którzy usiłują dorwać się do władzy, wymyślając niestworzone zarzuty wobec Burmistrza Kińskiego. Są to ci sami wywrotowcy, którzy za czasów Burmistrza Szymborskiego pisali setki donosów do różnych instytucji, a które nigdy się nie potwierdzały i powodowały tylko przesłuchania setek ludzi i ogromne koszty. Burmistrz Kiński nie obawia się tych osób, które swoimi działaniami stawiają się poza naszą społecznością, co potwierdzone zostało przez wynik tej całej hecy referendalnej. Burmistrz Kiński nie przejmuje się też rzekomymi odszkodowaniami dla byłej Dyrektorki PDK, które będą płacone z budżetu Gminy Pisz. Jest On przekonany, że sprawiedliwość zwycięży, a była Dyrektorka PDK nie wróci na swoje stanowisko, podobnie jak wiele lat temu były Dyrektor szkoły Bednarczyk nie wrócił na swoje stanowisko, mimo że Burmistrz Szymborski przegrał z nim wszystkie sprawy sądowe.

Jot 23

22:12, 2026-02-02

Piją i wsiadają za kierownicę

takim stanie, ze na trzeźwo nie da się tego przejechać. Lód się świeci, koleiny wytyczają tor jazdy. Nie daj boże się minąć z kierowca na przeciwko. Nie wspomnę już jak na czas ma do chorego dojechać pogotowie. Policja jak widać zawsze zdąży. Szkoda tylko, że Policja tak chętnie karze kierowców, a do zarządów dróg za niedpelnienie obowiązków i rażące zaniedbanie nie zapuka. Przecież ich rodziny i oni sami po tych drogach jeżdżą.

Drogi w

18:35, 2026-02-02

0%