materiały partnera
Infekcje dróg oddechowych u osób po 60. roku życia dużo częściej niż u młodszych kończą się zapaleniem płuc, zaostrzeniem chorób przewlekłych i pobytem w szpitalu. O tym, czy senior przejdzie sezon infekcyjny łagodniej, decyduje nie tylko lekarz i leki, ale także codzienne decyzje jego bliskich.
Liczby nie pozostawiają złudzeń co do skali zagrożenia. W minionych sezonach grypowych w Polsce odnotowano miliony zachorowań, z czego dziesiątki tysięcy pacjentów trafiły do szpitali, a około tysiąca zmarło – ofiarami byli niemal wyłącznie seniorzy. Analogiczny schemat widzieliśmy podczas pandemii COVID-19, gdzie wiek powyżej 60 lat był najsilniejszym czynnikiem ryzyka zgonu. To jasny sygnał, że ta sama choroba, którą wnuk przechodzi łagodnie, dla dziadka może być śmiertelnym zagrożeniem.
Starzenie się organizmu to także starzenie się naszej odporności – ilość limfocytów zmniejsza się, co oznacza gorzej funkcjonujący układ odpornościowy. Sytuacja staje się cięższa, kiedy pojawiają się współistniejące choroby przewlekłe. Organizm jest zbyt przeciążony, żeby walczyć na kilku frontach.
Raport „Profilaktyka osób 60+” zwraca uwagę, że rodzina może odegrać kluczową rolę już na etapie przygotowań: zachęcić seniora do konsultacji z lekarzem w sprawie kalendarza szczepień (grypa, COVID19, pneumokoki, ewentualnie RSV i półpasiec) oraz pamiętać o dawce przypominającej przeciw tężcowi, błonicy i krztuścowi. Wspólne umówienie wizyty, zorganizowanie transportu czy pomoc w wypełnieniu dokumentów często decyduje o tym, czy profilaktyka w ogóle dojdzie do skutku.
Bliscy mogą też wesprzeć seniora w kontrolowaniu chorób przewlekłych – przypominać o badaniach, pomagać w monitorowaniu ciśnienia i glikemii oraz wspólnie omawiać z lekarzem ewentualne zmiany w terapii przed sezonem infekcji. Dobrze wyrównane nadciśnienie, cukrzyca czy niewydolność serca znacząco zmniejszają ryzyko ciężkich powikłań przy każdym zakażeniu.
Bliscy seniora są często głównym „mostem” dla wirusów – to oni przychodząc z pracy, szkoły czy sklepu i nieświadomie mogą przynieść grypę, RSV lub koronawirusa. Dlatego raport podkreśla znaczenie prostych, ale skutecznych nawyków: mycia rąk po wejściu do domu, zasłaniania ust przy kaszlu, regularnego wietrzenia pomieszczeń oraz unikania wizyt u starszej osoby, gdy ma się objawy infekcji.
W sezonie zachorowań warto rozważyć założenie maseczki w zatłoczonych przestrzeniach zamkniętych (np. komunikacja, kolejki), szczególnie jeśli następnie planuje się spotkanie z seniorem. Badania pokazują, że dobrej jakości maseczki filtrujące (np. FFP2) istotnie zmniejszają ryzyko zakażenia drogą kropelkową i aerozolową.
Rodzina może realnie pomóc także w codziennych nawykach: zaproponować wspólne spacery, proste ćwiczenia w domu, zadbać o urozmaiconą dietę z odpowiednią ilością białka, tłustych ryb, warzyw i owoców oraz przypilnować regularnego przyjmowania zaleconej witaminy D. Badania cytowane w raporcie wskazują, że seniorzy prowadzący aktywny tryb życia rzadziej zapadają na infekcje i łagodniej je przechodzą.
Równie ważne jest wsparcie emocjonalne: rozmowa, towarzystwo, utrzymywanie kontaktów z bliskimi i znajomymi, bo przewlekła samotność i obniżony nastrój także negatywnie wpływają na odporność. Pomoc w organizacji dnia, przypominanie o lekach i wizytach czy wspólne planowanie drobnych aktywności potrafią znacząco poprawić funkcjonowanie starszej osoby.
Warto jasno ustalić plan działania na wypadek infekcji u osoby starszej: kto obserwuje pierwsze objawy, kto dzwoni do lekarza, kto zajmuje się zakupami i lekami. Warto znać objawy alarmowe, przy których nie wolno zwlekać – nasilającą się duszność, ból w klatce piersiowej, wysoką gorączkę z dreszczami, zaburzenia świadomości, sinienie ust czy nagłe pogorszenie stanu przy chorobie przewlekłej.
Bliscy mogą też pomóc w monitorowaniu parametrów w domu, np. temperatury czy saturacji przy pomocy pulsoksymetru, oraz dopilnować, by senior pił odpowiednią ilość płynów i stosował zalecone przez lekarza leczenie. Szybkie zareagowanie na pogorszenie stanu często decyduje o tym, czy uda się uniknąć ciężkich powikłań i długiej hospitalizacji.
Ochrona zdrowia seniorów w sezonie infekcyjnym nie jest wyłącznie zadaniem lekarzy – ogromny wpływ mają decyzje i postawy najbliższych. Wspierając seniora w szczepieniach, kontroli chorób przewlekłych, bezpiecznych nawykach i szybkim reagowaniu na objawy, rodzina może realnie zmniejszyć ryzyko ciężkiego przebiegu infekcji.
Piją i wsiadają za kierownicę
Prezes miał racje. Nie rodzą dzieci bo w szyje dają. Mało tego jeszcze ciągoty do samochodu.
Jam Łasica
15:56, 2026-02-04
Piją i wsiadają za kierownicę
Zwalniamy i zwalniać będziemy. Bo my robimy, a nie gadamy. I stad ten sukces.
Klakier
18:09, 2026-02-03
Piją i wsiadają za kierownicę
Kochani mieszkańcy Gminy Pisz, najważniejsza w pracy Burmistrza Pisza jest skuteczność. Jeżeli konieczne jest zwolnienie z pracy osoby, której dalsza praca jest szkodliwa dla Gminy Pisz, to najważniejszy jest skutek a nie koszty osiągnięcia tego skutku. I tak powinien działać Burmistrz Dariusz Kiński, a wzorem takiego właśnie działania był Burmistrz Szymborski. Powinniśmy rozliczać i oskarżać nie Burmistrza Kińskiego lecz Jego byłego przegranego konkurenta w wyborach Burmistrza Kińskiego w 2024 r.,który składając oświadczenie majątkowe zataił część swoich dochodów, co może być uznane za popełnienie przestępstwa . Czy taki osobnik powinien nadal być radnym? Jak on śmie oskarżać naszego Burmistrza Kińskiego o popełnienie czynów przestępczych.
Jot 23
17:39, 2026-02-03
Piją i wsiadają za kierownicę
Drodzy mieszkańcy, grupka awanturników, na czele z radnym, który przegrał wybory na Burmistrza Pisza, usiłuje przedstawić Burmistrza Dariusza Kińskiego jako niemalże przestępcę, który za chwilę zasiądzie na ławie oskarżonych. Tymczasem nikt nie postawił Burmistrzowi Kińskiemu żadnych zarzutów karnych, a prowadzone przez odpowiednie organy śledztwo jest tylko i wyłącznie skutkiem donosów osób sfrustrowanych, którzy usiłują dorwać się do władzy, wymyślając niestworzone zarzuty wobec Burmistrza Kińskiego. Są to ci sami wywrotowcy, którzy za czasów Burmistrza Szymborskiego pisali setki donosów do różnych instytucji, a które nigdy się nie potwierdzały i powodowały tylko przesłuchania setek ludzi i ogromne koszty. Burmistrz Kiński nie obawia się tych osób, które swoimi działaniami stawiają się poza naszą społecznością, co potwierdzone zostało przez wynik tej całej hecy referendalnej. Burmistrz Kiński nie przejmuje się też rzekomymi odszkodowaniami dla byłej Dyrektorki PDK, które będą płacone z budżetu Gminy Pisz. Jest On przekonany, że sprawiedliwość zwycięży, a była Dyrektorka PDK nie wróci na swoje stanowisko, podobnie jak wiele lat temu były Dyrektor szkoły Bednarczyk nie wrócił na swoje stanowisko, mimo że Burmistrz Szymborski przegrał z nim wszystkie sprawy sądowe.
Jot 23
22:12, 2026-02-02