Nest Bank
Prognoza Magdaleny Zajkowskiej, wiceprezeski Nest Banku (CHRO).
Pamiętacie te gorące dyskusje sprzed dwóch lat? „Czy AI zabierze nam pracę?” - to pytanie było wszędzie. Dziś, u progu 2026 roku, wiemy już, że stało się coś znacznie ciekawszego. Świat nie tylko przyspieszył - on całkowicie zmienił orbitę. Nasze stare przekonanie, że lider musi mieć odpowiedź na wszystko i zawsze „trzymać ster”, okazało się w starciu z nową rzeczywistością największym balastem. I tu pojawia się paradoks: to właśnie technologia wymusiła na nas najbardziej ludzką z rewolucji. Musieliśmy wreszcie odpuścić iluzję kontroli na rzecz zaufania i odpowiedzialności.
Przez długi czas rozmowa o AI była rozmową o lęku. Dziś coraz wyraźniej widać, że technologia stała się bezlitosnym lustrem jakości przywództwa. Gdy algorytmy przejmują powtarzalne, mierzalne zadania, liderzy tracą swoją ulubioną tarczę: „Nie mam czasu na ludzi”. Przez lata wielu z nas ukrywało się za procesami, raportami i tabelkami - nie zawsze ze złej woli, często z potrzeby bezpieczeństwa. Świat danych jest przewidywalny. Liczby nie mają gorszych dni, nie potrzebują rozmowy, nie stawiają trudnych pytań.
W Nest Banku nie „wdrażaliśmy AI”. My zaprzyjaźniliśmy się z technologią, żeby odzyskać przestrzeń na to, co naprawdę jest rolą lidera. Dziś 100% naszych menedżerów korzysta z AI w codziennej pracy, a ponad setka botów wykonuje za nas żmudne, powtarzalne zadania. Czy jesteśmy w tym idealni? Absolutnie nie. Wciąż się uczymy, popełniamy błędy i sprawdzamy, co działa, a co jest tylko cyfrowym szumem. Ale jedno jest pewne: to nie jest teoria. To codzienność, która wymusza redefinicję przywództwa.
W świecie chronicznego przebodźcowania i zmęczenia łatwo pomylić troskę o ludzi z pobłażliwością. To błąd. Autentyczność w przywództwie nie polega na „byciu miłym”. Polega na uczciwości. Na stawianiu jasnych granic. Na dawaniu szczerego, czasem trudnego feedbacku. Na nierobieniu „dobrej miny do złej gry”.
Przyznanie, że jako liderzy nie jesteśmy nieomylni, nie osłabia pozycji. W świecie, w którym coraz więcej pracowników deklaruje chroniczne zmęczenie i przeciążenie, uczciwość staje się fundamentem bezpieczeństwa organizacji. Nie wierzę w model lidera jako „głowy rodziny”, która chroni ludzi przed rzeczywistością. Bliższy jest mi obraz zespołu ekspertów, grających do jednej bramki. W takim układzie troska o ludzi nie jest benefitem - jest warunkiem trwałych wyników.
Dojrzałość lidera w 2026 roku coraz częściej mierzy się nie liczbą decyzji, ale jakością kontekstu, jaki tworzy dla zespołu. Rynek pracy się zmienił. Dziś doświadczeni specjaliści w procesie rekrutacji wybierają nie tylko firmę - wybierają lidera. Szukają kogoś wiarygodnego, nie „doskonałego”.
Może prawdziwemu liderowi powinno być bliżej do definicji „architekta zaufania” - kogoś, kto nie kontroluje każdego ruchu, ale świadomie projektuje warunki, w których ludzie mogą brać odpowiedzialność i robić dobrą robotę.
Rok 2026 nie należy do maszyn.Należy do liderów, którzy mają odwagę: zaufać ludziom, wziąć odpowiedzialność za swój wpływ, przestać chować się za procesami. Autentyczność, empatia i zdolność tworzenia bezpiecznych warunków pracy to kompetencje, których nie zastąpi żaden algorytm. Bo w biznesie wyniki wciąż buduje się na najbardziej ludzkich fundamentach.
Źródło informacji: Nest Bank
Piją i wsiadają za kierownicę
Drodzy mieszkańcy, grupka awanturników, na czele z radnym, który przegrał wybory na Burmistrza Pisza, usiłuje przedstawić Burmistrza Dariusza Kińskiego jako niemalże przestępcę, który za chwilę zasiądzie na ławie oskarżonych. Tymczasem nikt nie postawił Burmistrzowi Kińskiemu żadnych zarzutów karnych, a prowadzone przez odpowiednie organy śledztwo jest tylko i wyłącznie skutkiem donosów osób sfrustrowanych, którzy usiłują dorwać się do władzy, wymyślając niestworzone zarzuty wobec Burmistrza Kińskiego. Są to ci sami wywrotowcy, którzy za czasów Burmistrza Szymborskiego pisali setki donosów do różnych instytucji, a które nigdy się nie potwierdzały i powodowały tylko przesłuchania setek ludzi i ogromne koszty. Burmistrz Kiński nie obawia się tych osób, które swoimi działaniami stawiają się poza naszą społecznością, co potwierdzone zostało przez wynik tej całej hecy referendalnej. Burmistrz Kiński nie przejmuje się też rzekomymi odszkodowaniami dla byłej Dyrektorki PDK, które będą płacone z budżetu Gminy Pisz. Jest On przekonany, że sprawiedliwość zwycięży, a była Dyrektorka PDK nie wróci na swoje stanowisko, podobnie jak wiele lat temu były Dyrektor szkoły Bednarczyk nie wrócił na swoje stanowisko, mimo że Burmistrz Szymborski przegrał z nim wszystkie sprawy sądowe.
Jot 23
22:12, 2026-02-02
Piją i wsiadają za kierownicę
takim stanie, ze na trzeźwo nie da się tego przejechać. Lód się świeci, koleiny wytyczają tor jazdy. Nie daj boże się minąć z kierowca na przeciwko. Nie wspomnę już jak na czas ma do chorego dojechać pogotowie. Policja jak widać zawsze zdąży. Szkoda tylko, że Policja tak chętnie karze kierowców, a do zarządów dróg za niedpelnienie obowiązków i rażące zaniedbanie nie zapuka. Przecież ich rodziny i oni sami po tych drogach jeżdżą.
Drogi w
18:35, 2026-02-02
Piją i wsiadają za kierownicę
Weźcie się do roboty za odśnieżanie Miasta i posypywanie chodników. Ludzie się przewracają a Radni nic sobie z tego nie robią. Za Pana Szyborskiego to Traktorek jeździł już od 5 rano po bocznych uliczkach i posypywał chodniki piaskiem, a w tym roku jaja sobie robicie. Tego co wygrał przetarg na odśnieżanie miasta w tym roku to wywalić z funkcji na zbita mordę. Pozdrawiam
Piszak
09:59, 2026-02-02
Piją i wsiadają za kierownicę
Tzn ze maja pic i wsiadac za kierownice tylko przy dobrych warunkach? Hahah dobre naprawde. A niech pija wsiadaja caly czas. Jak legalnie sprzedajecie w sklepach. Interes sie krenci. Czego udajecie 👏👏👏👏👏👏👏👏
Takim
09:50, 2026-02-02