Zamknij

Zima przegina

00:00, 02.03.2006
Skomentuj

tu dochodzi do rozczarowań, bo co by nie mówić na temat przyrody, na wspomnienia mile spędzonych chwil składają się również prozaiczne rzeczy - brak rozrywek na chłodne wieczory, nieprzejezdne drogi i wszechogarniająca ciemność.
 
W ostatnim tygodniu lutego mieszkańcy Mazur przenieśli się na chwilę w czasy PRL-u, gdy to wyłączanie prądu było na porządku dziennym, a raczej wieczorno-nocnym.
 
Zmorą na Mazurach w okolicach Piszu jest dla mnie fakt, że w dwudziestym pierwszym wieku są problemy z dopływem prądu do okolicznych wiosek - pisze do nas Pani Klaudia - Żyję już trochę na tym świecie i nie spotkałam się jeszcze, aby w moich stronach (POMORZE), choć na minutę zgasło światło, poza tym posiadamy zasilanie awaryjne. Pech chciał, że akurat spędzaliśmy ferie w okolicach Pisza i na 14 dni pobytu 5 byliśmy bez prądu... przy okazji wody. Dzwoniąc do rejonu energetycznego usłyszałam,że jest to spowodowane opadami śniegu, rozbawiło mnie to strasznie, ponieważ jak sądzę, rok rocznie są opady śniegu, a tu powiedziano mi to w taki sposób jakby spadł pierwszy raz od 50 lat.
 
Sprawę przerw w dostawie prądu wyjaśnialiśmy z kierownikiem Rejonu Energetycznego w Giżycku, Antonim Krukiem.
 
stacji. Powodem tak licznych awarii były obfite opady śniegu.. Śnieg zalega na drzewach i doprowadza do ich wyginania... w konsekwencji dotykają one lub nawet nie wytrzymując ciężaru śniegu łamią się, opadając na linie. Usunęliśmy 680 drzew.
 
Najwięcej szkody wyrządziły drzewa w Rucianem-Nidzie, Orzyszu i Piszu, gdyż linie energetyczne w tych okolicach zlokalizowane są przede wszystkim na obszarze leśnym. 23 lutego na terenie naszego miasta doszło do ponad 60 awarii. Najgorsza sytuacja była w Orzyszu, tam całe miasto na kilka godzin było odłączone od świata.
 
My nie wyłączamy prądu, za wszelką cenę staramy się jak najszybciej naprawiać szkody, wyrządzone przez matkę naturę - mówi Antoni Kruk - Niestety, nie mogę zapewnić, że sytuacja ta nie powtórzy się, bo śniegu wciąż jest dużo i prawdopodobne jest, że dalej wyrządzać będzie szkody.
 
Usuwanie awarii trwa nawet kilka godzin. Ekipa usuwająca szkody musi najpierw zlokalizować dokładnie miejsce, dotrzeć tam i wreszcie przystąpić do akcji. Nie jest to zadanie łatwe, szczególnie nocą w lesie.
 
Czy nie można tego zrobić raz a porządnie? - pyta czytelniczka - Okazuje się, że nie, gdyż aby problem zlikwidować na dobre, trzeba byłoby wyciąć drzewa na sporym obszarze Puszczy Piskiej.
(1)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarz(0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu piszanin.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%