Zamknij

Dodaj komentarz

Monografia naszego miasta trafiła do rąk czytelników

1 11:42, 07.02.2022 Aktualizacja: 13:33, 14.10.2025
Skomentuj

Kulturalna uczta - tak bez wątpienia można podsumować wydarzenie, którego świadkami byli uczestnicy spotkania zorganizowanego w związku z promocją Monografii Pisza. Promocja książki odbyła się 4 lutego 2022r.

4 lipca do rąk czytelników trafiła pozycja "Pisz. Historia miasta", na którą mieszkańcy Pisza czekali długo. Pięćdziesiąt lat upłynęło bowiem od ostatniej publikacji traktującej o początkach Pisza i jego rozwoju aż do końca lat 60. XX wieku. Autorzy najnowszej Monografii Pisza dotarli do nieznanych wcześniej dokumentów, map i opracowań, dzięki którym losy miasta i jego mieszkańców udało się bardziej usystematyzować i uszczegółowić, a na światło dzienne wypłynęły nieznane fakty.

Przez dwa lata z archiwów krajowych i niemieckich pozyskiwano materiały do tej dwutomowej pozycji, opisującej dzieje Pisza od czasów najdawniejszych po współczesność. Książkę recenzowało trzech utytułowanych badaczy historii Warmii i Mazur, a nad całością prac redakcyjnych czuwała dr Aneta Karwowska.
Praca nad Monografią była fascynująca - mówiła dr Aneta Karwowska, dyrektor Muzeum Ziemi Piskiej i redaktor wspomnianej pozycji - składały się na nią rozmowy z wybitnymi autorami - historykami specjalizującymi się w upowszechnianiu wiedzy o regionie oraz z mieszkańcami miasta. Z opowieści, których wysłuchałam od piszan, dałoby się stworzyć kilka kolejnych książek. Dotychczasowe rozproszone i wyrywkowe opracowania dotyczące Pisza - Johannisburga - Jańsborka nie odzwierciedlały w zadowalający sposób tych wydarzeń - ani historii miasta, ani jego znaczenia nie tylko w kontekście regionu, ale także szerszych procesów historycznych.
Konwencja spotkania opierała się na rozmowie z autorami rozdziałów - pracownikami naukowymi Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie, Instytutu Północnego im. Wojciecha Kętrzyńskiego w Olsztynie, Narodowego Instytutu Dziedzictwa w Olsztynie, Towarzystwa Naukowego Pruthenia, a także pracownikami muzeów z terenu Mazur.

Goście panelu dyskusyjnego ujawnili szczegóły pracy nad książką, zdradzając napotykane trudności, dzieląc się tym, co ich zaskoczyło po zapoznaniu się z archiwaliami oraz zachęcając przybyłych do sięgnięcia po tę wyjątkowo cenną publikację.

Chciałabym zabrać Państwa w podróż, zachęcała gospodyni spotkania - Aneta Karwowska. - Wraz z naszymi wspaniałymi autorami i mieszkańcami przeniesiemy się od czasów najdawniejszych po współczesne.
O pradziejach Pisza opowiadał dr Jerzy Marek Łapo, dr Alicja Dobrosielska wyjaśniła jakie znaczenie dawał przywilej miejski osadzie pod zamkiem w Johanisburgu, dr Jerzy Kiełbik podzielił się swoją wiedzą o Twierdzy Johannisburg, zaś ks.dr hab. Marek Jadkowski przybliżył język Mazurów.

O tym jak wyglądało życie w przedwojennym mieście mówił Adam Płoski. O zabytkach Pisza, w tym perełki największej sakralnej budowli na Mazurach zbudowanej w technice szkieletowej - Kościoła p.w. św. Jana Chrzciciela, opowiadała dr hab. Anna Sylwia Czyż. O bogactwach fauny i flory naszego terenu mówił Marian Szymkiewicz.

Nie zabrakło współczesnych akcentów i opowieści o czasach tak niedawnych, a które stają się powoli historią - o dzieciństwie w Piszu opowiadał Jan Dąbrowski, o poczuciu lokalnej tożsamości Mikołaj Frycz, a o zmaganiach piszan z mieszkańcami Słubic podczas Turnieju Miast - Władysław Niesiobędzki.

Znaczenie oddanej do rąk czytelników pozycji jest ogromne. Niewykorzystane dotąd źródła archiwalne, reinterpretacja materiałów istniejących, bogaty materiał ikonograficzny, w tym rysunki i fotografie archiwalne oraz plany publikowane są tu po raz pierwszy. Pozycja wydana przez Muzeum Ziemi Piskiej stanowi kompendium wiedzy o mieście nad Pisą i losach jego mieszkańców. Powinna trafić do biblioteki każdego miłośnika swojej małej ojczyzny.
Książka zapisze się w historii miasta jako dzieło świadczące kolejnym pokoleniom o naszym szacunku wobec przeszłości i teraźniejszości. - podsumowuje dyrektor MZP
Muzeum Ziemi Piskiej uraczyło przybyłych także projekcją filmu "Johannisburg - Jańsbork - Pisz. Miasto trojga imion", który powstał wraz z książką. 20-minutowy animowany film dokumentalny o historii Pisza, którego scenariusz współtworzyli redaktorzy publikacji zamieszczonych w monografii, a lektorem był Wiktor Zborowski, to kolejna pozycja warta obejrzenia.

Akcentem muzycznym wieczoru był występ Karoliny Lizer w koncercie pt."Lśniąca. Historie z życia i łąki". Karolina Lizer, to mieszkanka Mazur. Folkowy charakter koncertu wpisał się doskonale w klimat wydarzenia. Artystka ma za sobą występ w opolskich Debiutach, w najbliższych dniach z utworem "Czysta woda" wystąpi w polskich preselekcjach do tegorocznej Eurowizji.

Przybyli na spotkanie goście jeszcze długo po jego zakończeniu dyskutowali z autorami, zbierając autografy, w tej najcenniejszej jak dotąd pozycji traktującej o historii naszego miasta Pisza.

Nieobecni na premierze mogą nabyć książkę "Pisz. Historia miasta" w Muzeum Ziemi Piskiej od poniedziałku do piątku w godz. 8-16 w cenie 120 zł za 2 tomy. Muzeum prowadzi także sprzedaż wysyłkową.
(1)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

W ZSZ otwarto wirtualną strzelnicę

Drodzy mieszkańcy Pan burmistrz jest ładniejszy i mądrzejszy niż Kotula i Żukowska z lewactwa. Taki Leonardo da Vinci, Einstein i wszyscy laureaci nagrody Nobla to przy Panu burmistrzu zwykłe leszcze.

Fan Pana Kieliszka

19:11, 2026-01-15

W ZSZ otwarto wirtualną strzelnicę

Drodzy mieszkańcy,ostatnie tygodnie pokazały, jak wspaniałym wyborem było postawienie w 2024 roku na naszego obecnego Burmistrza Dariusza Kińskiego. Nieudana heca referendalna jest dowodem na to, że Burmistrz Kiński cieszy się poparciem zdecydowanej większości mieszkańców gminy Pisz. Jego nowatorskie metody zarządzania gminą, dalekosiężne plany rozwoju gminy Pisz i dobre serce , spowodowały, że grupce awanturników nie udało się skłócić społeczeństwa gminy Pisz i doprowadzić do tego, że nasza wspaniała gmina zostałaby pozbawiona tego wybitnego człowieka, który większość swojego prywatnego czasu poświęca na działania służące rozwojowi gminy Pisz. Sprawa rzekomego znęcania się nad psem, nagłośniona w politycznym celu przez jednego z radnych, byłego przegranego kandydata na Burmistrza Pisza, pokazała do czego mogą posunąć się tacy osobnicy, aby osiągnąć te swoje niecne cele i zaszkodzić Burmistrzowi Kińskiemu.

Jot 23

01:41, 2026-01-15

W ZSZ otwarto wirtualną strzelnicę

Musimy się uklonic widziałem jak pracował wspólnie i odśnieżał drogę do karwika

Fan teczowego

23:09, 2026-01-14

GUS: wysokie koszty pracy główną barierą dla firm

Te podatki to są koszty pracodawcy które płaci pracodawca. To pracodawca płaci 5790zł i dzieli 3605zł dla pracownika oraz 2185zł dla Państwa. Te pieniądze wydaje pracodawca a nie pracownik. Nikt przy tych obliczeniach nie wspomina jednak o 26 dniach urlopu, oraz dni wolnych z uwagi na święta a jak święta wypadają w niedzielę to również dzień wolny za tą niedzielę jest obowiązkowy. Realnie pracownik nie świadczy pracy przez ponad 30 dni pracujących czyli 6 tygodni (1,5 miesiąca). Takie dnibwolne kosztują pracodawcę 1,5 miesiaca x 5790zł = 8685zł i to nie są koszty pracownika tylko koszty pracodawcy kiedy pracownik nie pracuje. Jeżeli podzielimy to na 10,5 miesiąca to abyvrealnie uwzględnić koszt zatrudnienia to wyniesie dodatkowo prawie 830zł miesięcznie za płaci się za ten czas gdy pracownika nie ma. Podsumowując 6620zł to koszt miesięczny pracownika na minimalnym wynagrodzeniu. Ale to też nie jest obiektywną prawdą. Aby obliczyć koszt pracownika należy jeszcze uwzględnić czas w którym jest w pracy ale nie pracuje bo. musi odpocząć, jest zmęczony bo późno położył się spać albo nie wie co robić i czeka aż ktoś go zauważy (a się schował) i powie mu co ma robić. Problemem nie są żadne koszty wykwalifikowanego pracownika, problemem są koszty pracowników niewykwalifikowanych np. Stróż, pracownik gospodarczy, pomoc domowa, oraz koszty osób z nałogami, kombinujących z L4, nieprzychodzących do pracy...itd. Można wspomnieć też o stróżach którzy powinni zarabiać jak menadżerowie, lekarzach co chcieliby zarabiać jak piłkarze oraz piłkarzach którzy chcą zarabiać jak kosmonauci. Rynek odpowiednio docenia specjalistów jednocześnie nie zaakceptuje osób nie nadających się do pracy których Pańswto wychowało w systemie: daj daj daj.... Mimo że dużo tu niesprawiedliwości w tym systemie to jak patrzę na to kogo wybiera społeczeństwo to wcale się nie dziwie że tutaj jest jak jest. Pracodawcom nie opłaca się zatrudniać niewykwalifikowanych pracowników, a pracownikom nie chce się podnosić kwalifikacji.

Pracodawca

22:38, 2026-01-14

0%