Czarny scenariusz dotyczący zamknięcia Oddziału Ginekologiczno-Położniczego powoli jest realizowany. Na Sesji Rady Powiatu miały paść słowa nadziei i realne pomysły na pomyślne rozwiązanie problemu. Tymczasem nie padło nic, co dawałoby podstawy wierzyć, że przyszłość oddziału nie jest zagrożona.
Bezradność radnych, niemoc dyrektora, który jak mówił wyczerpał wszelkie możliwości dotyczące poszukiwań nowego lekarza na oddział. Smutek obecnych na sesji pielęgniarek i położnych, w których nadal tli nadzieja, że w lutym będą miały prace. I jeszcze były koordynator oddziału - dr Robert Boroń - który mówił, ze naszedł już kres pracy na krawędzi ryzyka, ryzyka zdrowia pacjentki. Tak w skrócie można by opisać przebieg sesyjnej dyskusji.
Czy jam mam jeszcze jakiś pomysł? No żaden - mówił Dyrektor Szpitala w Piszu, Marek Skarzyński Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!