Reklama

Burmistrz Pisza Dariusz Kiński bez wotum i bez absolutorium. Co to oznacza dla gminy Pisz?

​​​​​​​Podczas wczorajszej sesji Rady Miejskiej w Piszu zapadły kluczowe decyzje dotyczące rocznego rozliczenia organu wykonawczego. Burmistrz Dariusz Kiński nie uzyskał wotum zaufania, a uchwała w sprawie udzielenia mu absolutorium za wykonanie budżetu za 2025 rok zakończyła się brakiem rozstrzygnięcia. Wyniki tych głosowań pokazują jednoznacznie: burmistrz całkowicie stracił większość w radzie, a w polskich realiach samorządowych rządzenie miastem bez poparcia radnych jest niemożliwe.

Oto podsumowanie faktów oraz analiza konsekwencji prawnych i praktycznych wczorajszych decyzji dla Pisza.

Głosowanie nad wotum zaufania: Oficjalny brak poparcia

Pierwszym punktem rozliczenia była debata nad Raportem o stanie Gminy Pisz za 2025 rok. W głosowaniu nad udzieleniem burmistrzowi wotum zaufania wzięło udział 20 obecnych na tamten moment radnych (nieobecny był Mariusz Trupacz). Do podjęcia uchwały wymagana była bezwzględna większość ustawowego składu rady, czyli minimum 11 głosów „za”.

  • ZA: 8 radnych

  • PRZECIW: 12 radnych

  • WSTRZYMAŁO SIĘ: 0 radnych

    Reklama

Wynik 12 do 8 oznacza, że Rada Miejska oficjalnie uznała, że nie ufa Dariuszowi Kińskiemu i negatywnie ocenia realizację polityki lokalnej w minionym roku.

Głosowanie nad absolutorium: Świadomy pat taktyczny

Więcej komplikacji prawnych przyniosło głosowanie nad udzieleniem absolutorium z wykonania budżetu. W tym przypadku na sali obecnych było już wszystkich 21 radnych.

  • ZA: 8 radnych

  • PRZECIW: 9 radnych

  • WSTRZYMAŁO SIĘ: 4 radnych (Zuzanna Konopa, Adam Krawczyk, Dariusz Olender, Sebastian Zuzga)

Ponieważ wniosek o udzielenie absolutorium poparło tylko 8 radnych (zamiast wymaganych 11), burmistrz absolutorium nie otrzymał. Jednocześnie rada nie podjęła uchwały o nieudzieleniu absolutorium, ponieważ przeciwnicy burmistrza uzyskali tylko 9 głosów. Uchwała pozostała nierozstrzygnięta.

Reklama

Z punktu widzenia mechanizmów samorządowych zachowanie czterech wstrzymujących się radnych było celowym zabiegiem. Sprawozdanie finansowe gminy za 2025 rok nie zawierało rażących błędów rachunkowych. Gdyby opozycja zagłosowała twardo przeciw absolutorium, Regionalna Izba Obrachunkowa (RIO) najprawdopodobniej unieważniłaby taką uchwałę jako podjętą wyłącznie z pobudek politycznych. Doprowadzając do sytuacji nierozstrzygniętej, radni zablokowali burmistrzowi możliwość uzyskania absolutorium, jednocześnie nie dając RIO pretekstu do formalnego podważenia decyzji rady.

Jakie będą dalsze konsekwencje dla gminy Pisz?

Wczorajsza sesja diametralnie zmienia sytuację polityczną w mieście. Najważniejszym wnioskiem z obu głosowań jest fakt, że burmistrz Dariusz Kiński stracił zupełnie Radę Miejską – dysponuje stałym poparciem zaledwie 8 radnych w 21-osobowym składzie. W polskim ustroju samorządowym burmistrz wykonuje budżet, ale to rada decyduje o jego kształcie. Rządzenie bez większości jest w praktyce niemożliwe.

Reklama

Oto realne skutki tej sytuacji w najbliższych miesiącach:

  • Prawny proces naprawczy: Sprawa nierozstrzygniętego absolutorium trafi teraz do Regionalnej Izby Obrachunkowej oraz Wojewody. Organy nadzorcze zbadają sytuację i prawdopodobnie wezwą Radę Miejską do powtórzenia głosowania w celu podjęcia jednoznacznej uchwały. Gmina do tego czasu funkcjonuje normalnie.

  • Problem z bieżącym zarządzaniem miastem: Bez poparcia minimum 11 radnych Dariusz Kiński nie będzie w stanie przeprowadzić żadnej istotnej zmiany w budżecie na 2026 rok, przesunąć środków na nowe inwestycje ani realizować swojego programu wyborczego. Każda uchwała finansowa czy majątkowa może zostać zablokowana przez opozycję.

    Reklama
  • Konieczność negocjacji albo paraliż: Przed burmistrzem stoi teraz wybór: albo wejdzie w trudne, codzienne negocjacje z opozycją i zacznie ustępować w kluczowych kwestiach, albo Pisz czeka paraliż decyzyjny, w którym projekty urzędu będą systematycznie odrzucane na kolejnych sesjach.

Wczorajszy dzień pokazał, że układ sił w Piszu uległ trwałemu spolaryzowaniu. Burmistrz stracił narzędzia do samodzielnego i swobodnego kierowania gminą, a klucz do zarządzania miastem znajduje się obecnie w rękach większości radnych.

Reklama

Jak oceniacie wczorajsze decyzje radnych? Czy taktyczny manewr opozycji wyjdzie gminie na dobre? Zapraszamy do merytorycznej dyskusji w komentarzach.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 26/06/2026 09:00
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Kieliszek z PGR Kaliszek - niezalogowany 2026-06-26 09:54:57

    Zawsze można przyjechać do PGR Kaliszki. U nas zawsze znajdzie się uczciwa robota na roli. Najpierw przyuczenie do zawodu w chlewni, a potem można nawet awansować. My tu nie boimy się ciężkiej roboty i nie mamy salonikow VIP. U nas każdy schudnie i każdy nauczy się uczciwej roboty. Co też i dla zdrowia będzie pozytywne.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Jan - niezalogowany 2026-06-26 10:01:36

    Na co wy lokalni politycy jeszcze czekacie? Kiński i cała ta jego zgraja zaufanie mieszkańców utraciła już dawno. Mieszkańcy widza ten rozkład i upadek gminy. Są przerażeni tym co w gminie się wyprawia. Jak była oddolna inicjatywa referendalna nikt z lokalnych polityków i ugrupowań jej nie poparł. Teraz ich przedstawiciele zaufania nie udzielają, jaja jak berety. Gdzie byliście , jak była potrzebna wasza aktywność. Zaufania do Kińskiego już rok temu 80% mieszkańców nie miało, a przez ten rok dziesiątki mlionów złotych złostało zmarnowane!!!!!!!!!!!!!!!!! Tylko referendum i odsunięcie Kińskiego, Szymborskiego i całej tej hałastry od władzy może przynieść coś pozytywnego!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Piszanin.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości