Reklama

Spóźnione prace na plaży miejskiej w Piszu. Woda jak w Gangesie, nie jak na Mazurach

​​​​​​​Jeszcze pod koniec czerwca informowaliśmy o ciężkim sprzęcie, który wjechał na teren plaży miejskiej w Piszu. Dyrektor MGOSiR, Alicja Rymszewicz, tłumaczyła wówczas, że opóźnienie prac u progu sezonu wakacyjnego wynikało z przedłużających się procedur urzędowych oraz niskiego stanu wody w jeziorze. Zapewniano, że oczyszczanie dna potrwa zaledwie kilka dni, co pozwoli na bezpieczne korzystanie z kąpieliska przez cały lipiec i sierpień. Jak te obietnice wyglądają w zderzeniu z rzeczywistością? Plażę miejską 30 czerwca odwiedził z kamerą „Piszanin”. Wnioski z wizyty niosą za sobą dość słodko-gorzki obraz.

Zapach mułu i błotnisty piasek

Choć zgodnie z wcześniejszymi deklaracjami urzędników prace miały błyskawicznie dobiegać końca, na miejscu wciąż widać i czuć, że przed wykonawcą jeszcze sporo roboty. Rozczarowanie budzi przede wszystkim zapach – na terenie kąpieliska nadal mocno doskwiera nieprzyjemny smród pochodzący z odmulania dna.

Kolejną kwestią jest estetyka nowej plaży. Zarządca obiektu planował maksymalnie wykorzystać naturalny, szary piasek jeziorny wydobyty z dna. Efekt? Rozplantowany materiał ma brzydki, błotnisty kolor, który mało komu kojarzy się z wakacyjnym wypoczynkiem. Mieszkańcy zgodnie podkreślają, że aby plaża odzyskała swój urok, niezbędne jest nawiezienie świeżego, czystego, żółtego piasku. Ponadto zalegające na brzegu wielkie hałdy pokazują, że do pełnego zakończenia robót ziemnych i uporządkowania terenu potrzeba jeszcze około 3 do 5 dni.

Reklama

Kąpiele w „Gangesie” i umiarkowane opinie

Mimo trwających prac, hałasu maszyn i mało zachęcających warunków, najmłodsi piszanie nie zamierzają marnować letnich dni. Dzieci już teraz wchodzą do wody i kąpią się na terenie powstającego brodzika. Stan i wygląd wody pozostawia jednak na ten moment wiele do życzenia – jak zauważa autor wideorelacji, woda wygląda wręcz fatalnie i swoim mętnym kolorem przypomina raczej indyjski Ganges niż czyste, mazurskie jezioro.

Sami mieszkańcy, których „Piszanin z kamerą” spotkał na pomoście, do całej sytuacji podchodzą z dużym dystansem i spokojem. Ich opinie są umiarkowane – z jednej strony widzą niedociągnięcia i chaos w szczycie sezonu, z drugiej strony przeważa pragmatyczne podejście. Wśród komentujących dominuje jedno hasło: mimo wszystko lepiej późno niż wcale. Dobrze, że dno zostało pogłębione, a podwodne uskoki wyrównane, co docelowo poprawi bezpieczeństwo.

Reklama

Wniosek na przyszłość: Konserwacja co roku

Tegoroczne zamieszanie wokół piskiego kąpieliska powinno być cenną lekcją na przyszłość. Plaża miejska to jedna z najważniejszych i największych letnich atrakcji Pisza, z której dumni są mieszkańcy i z której chętnie korzystają turyści.

Prace nad przywróceniem jej użyteczności nie mogą być realizowane na ostatnią chwilę i uzależnione od urzędniczych formalności przeciągających się do połowy lata. Aby uniknąć podobnych sytuacji, plaża oraz jej dno powinny być konserwowane regularnie – każdego roku, na długo przed rozpoczęciem sezonu urlopowego. Tylko systematyczne dbanie o ten obiekt zagwarantuje, że Pisz przywita wakacje z czystą wodą i pięknym, bezpiecznym brzegiem.

Reklama

Do tematu wrócimy za kilka dni.

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 01/07/2026 16:32
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Tomasz - niezalogowany 2026-07-01 17:52:31

    Jest bardzo dobrze! Kąpiele błotne to samo zdrowie XD Pięęęękne odwzorowanie kondycji całej Gminy :D Jest "młodo, prężnie i niezależnie...". Czy jak to tam leciało... Gratulacje dla wszystkich wyborców sołtysa! Aż Wam zazdroszczę tej dumy XD

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Kris - niezalogowany 2026-07-01 19:09:07

    Nic wam nie pasuje matoły z kato ciemnogrodu robią źle nie robią źle zacznijcie się leczyć ????????????????????????????????????

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Kolo - niezalogowany 2026-07-01 19:26:25

    Myślę, że w Gangesie jest nieco lepiej. Zreszta ten cały Pisz to taki mazurski trzeci świat. Ale jakich liderów sobie wybraliście, to takich macie. A co do plaży, to wystarczy nadłożyć jakieś 10 minut jazdy i pojechać do Rucianego Nidy na plażę pod Dębem. Plaża piękna, z całą infrastrukturą i zapleczem, można dobrze zjeść, wypożyczyć sprzęt, skorzystać z kąpieliska z piaszczystym dnem bez mułu i syfu, jestcstrefa ciszy i żaden debil nie warczy skuterem lub innym wieśniactwem i co najważniejsze - jest dobra woda, która nie ucieka z jeziora. W Piszu nawet woda z jeziora wypływa, a pomost wisi jakby w powietrzu. Wszystko jest tam nie tak jak trzeba.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości