Pod koniec czerwca na terenie plaży miejskiej w Piszu pojawił się ciężki sprzęt. Trwające prace wzbudziły pytania mieszkańców o powody opóźnienia robót u progu sezonu wakacyjnego. O szczegółach rozmawialiśmy, przy okazji imprezy na plaży, z Alicją Rymszewicz, dyrektor Miejsko-Gminnego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Piszu.
Rozpoczęcie prac ziemnych w wodzie pod koniec czerwca to wynik przedłużających się formalności. Jak wyjaśnia dyrektor MGOSiR, procedury związane z uzyskaniem niezbędnych pozwoleń urzędowych trwały wiele tygodni.
Decyzja o wejściu ciężkiego sprzętu zapadła, gdy stało się jasne, że tegoroczny poziom wody w jeziorze jest zbyt niski, by bez ingerencji w dno zapewnić bezpieczne funkcjonowanie oficjalnego kąpieliska z obsługą ratowników - powiedziała Alicja Rymszewicz
Formalności udało się ostatecznie sfinalizować. Według zapewnień kierownictwa ośrodka, utrudnienia nie potrwają długo. Prace mają zająć zaledwie kilka dni, co pozwoli na korzystanie z czystej plaży przez cały lipiec, sierpień oraz wrzesień. W planach jest wytyczenie bezpiecznego brodzika dla dzieci.
Praca widocznej na kąpielisku koparki polega na mechanicznym odmulaniu dna, czyli usuwaniu wierzchniej warstwy osadów i wyrównywaniu podwodnych uskoków oraz tzw. garbów.
Wydobywany z dna materiał to naturalny, szary piasek jeziorny. Zarządca obiektu planuje maksymalnie wykorzystać te naturalne zasoby. Ewentualna decyzja o nawiezieniu nowego piasku zapadnie dopiero po zakończeniu obecnego etapu prac i ocenie stanu podłoża.
Działania obejmą również strefę dla osób umiejących pływać, znajdującą się za mostem. W tamtym miejscu profil dna nie wymaga głębokiego kopania – praca sprzętu ograniczy się do usunięcia podwodnej roślinności, co ma poprawić komfort osób wchodzących do wody.
Na ten moment trudno jednoznacznie wskazać docelową głębokość w strefie dla najmłodszych. Jest ona bezpośrednio uzależniona od uwarunkowań naturalnych oraz od gospodarki wodnej prowadzonej na jeziorach przez Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie, w tym od regulacji przepływu na śluzie kontynuuje Rymszewicz
Dyrekcja MGOSiR podkreśla jednak, że kluczowe jest uzyskanie czystego, pozbawionego mułu podłoża. Nawet przy niskim stanie wody (rządu 20, 30 czy 50 centymetrów) oczyszczone dno zapewni odpowiednie i bezpieczne warunki do rekreacji dla małych dzieci.
Zgodnie z deklaracją wykonawcy, oczyszczanie dna powinno zakończyć się w ciągu najbliższych kilku dni.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
My w PGR Kaliszki kąpiemy się w zbiorniku z gnojowico, niepotrzebne nam odmulacze i zamulacze. Wszystko robimy sami, przy akompaniamencie akordeonu oraz wokalu starej pseudonim Akumulator.
Aż się oplułem ze śmiechu :D
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Nie czepiajcie się Pani Dyrektor MGOSiR.Być może nie miała czasu zajmować się piską plażą , ponieważ świętowała swoje 50 urodziny( patrz FB Alicji Rymszewicz).
a co wykopie się wądół i będzie git ....... ehhehehehbuahahaha....... za kilka dnia ma ta plaże.... ehehehbuahahahah.... Kieliszek zapraszam Cie, weź swojo staro też...
To nie był mój wpis, czyli wpis kieliszka. To jakiś gość podszywa się, bo nie ma polotu i jaj żeby stworzyć coś oryginalnego. Ale to od razu widać, bo prawdziwego kieliszka nie da się podrobić. A co do plaży, to czy przewiduje się tam salonik VIP dla partyjniakow i działaczy?
Kieliszek z PGR Kaliszek to ja, a nie jakiś podrabianiec, on jest tylko jeden.
Pan Burmistrz, z Panią Dyrektor prezentują poziom zarządzania NASZĄ GMINĄ!!. DRAMAT (pogłębione dno). Przydadzą się taczki do wywiezienia tego mułu. Ciężko będzie się podnieść z kolan po tej kadencji.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
My w PGR Kaliszki kąpiemy się w zbiorniku z gnojowico, niepotrzebne nam odmulacze i zamulacze. Wszystko robimy sami, przy akompaniamencie akordeonu oraz wokalu starej pseudonim Akumulator.
Aż się oplułem ze śmiechu :D
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.