Reklama

frfef

2011 roku odsłonięto pomnik Melchiora Wańkowicza. Przypadająca wówczas 75. rocznica wydania książki Na tropach Smętka była ku temu doskonałą okazją. Pomnik miał w zamyśle inicjatorów uhonorować dokonania Wańkowicza jak też  pomóc w promocji szlaków turystycznych na trasie podróży pisarza.

Minęło zaledwie osiem lat od wzniesienia postumentu a już jego stan wymaga renowacji. W lutym informowaliśmy czytelników Piszanina o dewastacji pomnika pisarza w związku z pracami budowlanymi w parku miejskim w Piszu.



Od tego czasu Komitet Honorowy Budowy Pomnika Melchiora Wańkowicza prowadzi stałą korespondencje w sprawie losów pomnika z władzami miasta - dlaczego doszło do dewastacji, kto odpowiedzialny jest za jego naprawę i kiedy powróci na swoje dawne miejsce.

Tymczasem pojawił się wątek poboczny. Radna Małgorzata Bobko, korzystając z momentu demontażu pomnika proponuje zastanowić się w ogóle nad sensownością obecnej jego lokalizacji.

"... należałoby rozważyć trzy możliwości:
- nie stawiać go z powrotem w tym miejscu gdzie był poprzednio - czyli w parku miejskim
-postawić go po drugiej stronie rzeki, łącząc z drugą częścią pomnika, czyli przy granitowej książce i tablic
- nieodwracalnie zrezygnować z powrotu pomnika.

Swoje rozważania uzasadnia następująco:
Posąg Wańkowicza prawdopodobnie jest odlany z taniego materiału przypominającego wizualnie "gips lub beton" nie komponującego się z pięknym zielonym systemem parku. Z pełnym szacucnkiem do autora "rzeźby", ale w mojej ocenie wykonanej z "koszmarnego materiału", nie etetycznego materiału, nie pasującego do formy parku.

Pomnik Wańkowicza kosztował ponad 80 tys. złotych i powstał ze szlachetnego materiału.

To najlepszy gatunkowo polski granit jaki jest na rynku - mówi Andrzej Renes, rzeźbiarz pomnika Melchiora Wańkowicza w Piszu - a jeśli ktoś ma wątpliwości co do jego jakości, to proszę przeprowadzić ekspertyzę. Co do lokalizacji pomnika, to taka była koncepcja, aby jedna cześć - 2,5 m wysokości postać Melchiora Wańkowicza, stojącego przy kajaku znajdowała się po jednej stronie rzeki, a na drugim brzegu Pisy, na bulwarze nadrzecznym, stanęła wykonana również z granitu książka Na tropach Smętka i leżąca na ziemi kamienna tablica z trasą podróży pisarza. Projekt pomnika został zatwierdzony w takim kształcie, wykonany z należytą starannością i ja nie widzę dla niego innej jego lokalizacji. Realizacja pomnika objęta jest prawami autorskimi i wszelkie zmiany wymagają uzyskania  zgody twórcy. Jeśli natomiast pierwotne miejsce ma być zmienione, to ja o tym nic nie wiem, a jako autor wiedzieć powinienem.

Jeżeli to ma być stała atrakcja turystyczna, to lepiej jakby te dwie części pomnika były ulokowane po jednej stronie rzeki i w jednym miejscu by skupiały wzrok żeglarzy "wynurzających" się łodziami spod mostu betonowego - snuje dalej wizje Bobko, zaznaczając jednak, że należy porozumieć się w tej sprawie z Komitetem Honorowym Budowy Pomnika Melchiora Wańkowicza.

Nie ma żadnego merytorycznego uzasadnienia dla takich pomysłów - komentuje Andrzej Knyżewski, Przewodniczący Komitetu Budowy Pomnika Melchiora Wańkowicza. - Koncepcja była przemyślana i szczegółowo opracowana. Pomnik powstał dzięki zaangażowaniu wielu osób i dzięki ofiarności mieszkańców. Jakakolwiek ingerencja będzie łamaniem praw autorskich i jawnym sprzeciwem wobec woli zwolenników rzeźby.

Na początku lipca Andrzej Knyżewski wystąpił z ponownym pismem do Burmistrza w sprawie podjęcia działań zmierząjącyh ku przywróceniu pomnika.

Komitet oczekuje odpowiedzi kiedy dokonana zostanie naprawa i kiedy Wańkowicz powróci na swoje miejsce - pisze Knyżewski - Pomnik oprócz dużej wartości materialnej posiada ogromną wartość historyczną i kulturową w wymiarze ogólnopolskim. Myślę, ze tego kontekstu nie dostrzega Pan (Burmistrz Pisza - przypis red.) zupełnie. Nie liczycie się Państwo z opinią społeczną.

Pół roku Wańkowicz leży przykryty folią i czeka na powrót nad rzekę, ale nie przez każdego jego ponowny widok w starej lokacji będzie mile widziany.
 
Na miejscu po Pomniku w parku proponuję dokonać nowych nasadzeń krzewami ozdobnymi lub dywanem kwiatowym z roślin jednorocznych z nazwa na przykład naszego miasta "PISZ", ażeby piękno kwiatów cieszyło oczy turystów jak też i mieszkańców - pisze radna Bobko.

O gustach się nie dyskutuje. Jednak odpowiedź władz już staje się powodem rozszerzonej dyskusji.

"..sprawa zmiany lokalizacji tymczasowo zdemontowanego pomnika Melchiora Wańkowicza zostanie rozpatrzona po analizie możliwości technicznych i prawnych przeniesienia pomnika - czytamy w odpowiedzi na interpelację radnej.

Pomnik Wańkowicza to jedna z kilku atrakcji turystycznych w Piszu, którą chętnie odwiedzają przyjezdni. Kiedy znów będą mieli szansę? Czy w ogóle?

Sprawą niewygodnego pomnika zainteresowały się już ogólnopolskie media.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo Piszanin.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości