Mieszkańcy miejscowości sąsiadujących z poligonem w Orzyszu od dłuższego czasu borykają się z narastającymi uciążliwościami wynikającymi z intensywnej działalności szkoleniowej wojska. Choć obecność armii jest fundamentem lokalnej gospodarki i największym pracodawcą w regionie, cena, jaką płaci lokalna społeczność, staje się coraz trudniejsza do zaakceptowania
Z inicjatywy radnych Rady Miejskiej w Orzyszu, 8 maja odbyło się spotkanie z Wojewodą Warmińsko-Mazurskim Radosławem Królem, którego celem było wypracowanie rozwiązań łagodzących skutki poligonowego sąsiedztwa.
Jak opisują radni z Orzysza na facebookowym profilu:
Głównym tematem rozmów były skargi dotyczące nadmiernego hałasu oraz drgań budynków, które w wielu przypadkach prowadzą do pęknięć ścian i naruszania konstrukcji domów.
Podczas dyskusji nie zabrakło również wątków ekologicznych oraz wpływu detonacji na stan środowiska naturalnego. Uczestnicy spotkania zgodnie podkreślali, że choć obecność wojska jest niezwykle ceniona i dążenie do życia w symbiozie jest priorytetem, to niezbędne jest otwarcie na rozmowę o uciążliwościach i wspólne szukanie rozwiązań.
Perspektywa ta jest doskonale rozumiana również w nieco dalej położonym sąsiednim Piszu. O skali problemu najlepiej świadczy fakt, że na oficjalnej stronie internetowej Urzędu Miejskiego w Piszu regularnie pojawiają się dziesiątki komunikatów ostrzegających o planowanych strzelaniach i użyciu materiałów wybuchowych. Jeśli mieszkańcy Pisza, oddalonego o kilkanaście kilometrów, muszą być systematycznie informowani o huku, który dotrze do ich uszu, to sytuacja samych Orzyszan jest nieporównywalnie trudniejsza. Warto również zauważyć, że Gmina Pisz bezpośrednio sąsiaduje od strony północnej z poligonem. Mieszkańcy Kociołka Szlacheckiego, Łysoni, czy Rostek mają regularne, niezbyt miłe doznania akustyczne. Tym bardziej, że intensywność poligonu w ostatnich dniach wzrosła i prowadzona jest całodobowo.
Solidarność sąsiedzka w tej kwestii jest więc naturalna – nikt nie kwestionuje potrzeby ćwiczeń wojskowych, ale każdy rozumie konieczność ochrony domowego zacisza przed drganiami i nieustannym hałasem.
Póki co inicjatywę przejmują radni Orzysza. W debacie nad przyszłością współegzystowania cywilów i mundurowych wzięli udział przedstawiciele wielu stron. Obok wojewody Radosława Króla przy stole zasiedli: Przewodnicząca Rady Miejskiej w Orzyszu Anna Pilarczyk, radni Marzena Mieczkowska i Adam Myka, Komendant Ośrodka Szkolenia Poligonowego Wojsk Lądowych Orzysz Artur Żuber oraz Nadleśniczy Nadleśnictwa Drygały Michał Sobecki.
Czy drzewa coś dadzą?
Efektem spotkania radnych była konkluzja dotycząca konieczności budowy naturalnych barier ochronnych.
Najskuteczniejszym rozwiązaniem mają być nowe nasadzenia drzew, które stworzą swoisty ekran akustyczny. Taka zielona zapora nie tylko wydatnie zmniejszy poziom hałasu docierającego do zabudowań, ale również wesprze lokalną przyrodę i ochronę środowiska - piszą radni.
Co istotne, projekt ma angażować lokalne społeczeństwo w proces nasadzeń, co ma pomóc w budowaniu dobrych relacji i wzajemnego zrozumienia między społecznością lokalną a jednostką wojskową. Nadzieja na wyciszenie poligonowych emocji leży teraz w szybkim przejściu od planów do konkretnych działań w terenie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Chociaż psy nie szczekają jak jest ta nawalanka.
Zaraz news pojawi sie w wymiarze ogolnopolskim...
A kiedy droga nr 16 ????????????? Kupa TIRów pod oknami i huk co z tym zrobicie? Gdzie tu ekologia i zdrowie ludzi? Strzelają w rady/gody a TIR są nonstop a i dzicz turystyczna w ryczących samochodach CO Z TY ZROBICIE/ Wiem my ludzie to nie dziki.
Trzeba się do tego przyzwyczaić. W dużych miastach też jest hałas budynki drżą i ludzie mieszkają.
Co było pierwsze? Poligon czy domy? Wiedzieli gdzie sie wprowadzaja.
Chociaż psy nie szczekają jak jest ta nawalanka.
Zaraz news pojawi sie w wymiarze ogolnopolskim...
A kiedy droga nr 16 ????????????? Kupa TIRów pod oknami i huk co z tym zrobicie? Gdzie tu ekologia i zdrowie ludzi? Strzelają w rady/gody a TIR są nonstop a i dzicz turystyczna w ryczących samochodach CO Z TY ZROBICIE/ Wiem my ludzie to nie dziki.