Reklama

Jak strażacy z Pogobia ratowali piszan przed upałem

1 lipca, Plac Daszyńskiego, temperatura powyżej 30 stopni, źródeł wody brak. Aby choć na chwilę ulżyć zgrzanym mieszkańcom, strażacy z Pogobia zorganizowali prowizoryczną, ale skuteczną mgiełkę.

Jak przeżyć gorący dzień? Unikać otwartej przestrzeni w godzinach największego nasłonecznienia lub, jeśli zdecydujemy się na wyjście spoza strefy komfortu, pić wodę i schładzać ciało. O ile pierwszy warunek jesteśmy w stanie spełnić zaopatrując się w butelkę wody, to do drugiego potrzebne są większe zasoby wodne - rzeka, jezioro, fontanna czy choćby kurtyna wodna.
Mieliśmy fontannę - wspominają napotkani w upalnych okolicznościach piszanie - jak wyglądała, tak wyglądała, ale spełniała swoją rolę w taki dzień, jak ten. U nas tak jest, najpierw coś się stawia, wydaje pieniądze, by potem zostawia na zmarnowanie. Wstyd. Ja rozumiem oszczędności, ale nie włączyć fontanny w upał? Dlaczego? Jak dowiedzieliśmy się fontanna nie zadziała w najbliższym czasie, prawdopodobnie już w ogóle. System był źle skonstruowany, woda nie była odprowadzana i popsuło się. Koszt naprawy szacowany jest w tysiącach... setkach tysięcy. Prędzej zatem doczekamy się nowej fontanny, niż remontu tej obecnej.
Dobrze, ale dlaczego nie ma choćby kurtyny wodnej? - pytają piszanie.
Nie czekając na wytłumaczenia, dociekania - kto, kiedy i co powinien zrobić, widząc jak trudne warunki panują w mieście, strażacy z Pogobia rozłożyli wąż i puścili wodę. Stworzyli prowizoryczne, ale bardzo skuteczne źródło ochłody. Brawo za pomysł!

Na profesjonalne, odgórne rozwiązania liczymy nadal, bo lato dopiero się rozpoczyna.


Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo Piszanin.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości