Rotacja na stanowiskach urzędniczych piskiego magistratu to zjawisko powszechne w naszym mieście. Urzędnicy odchodzą, zmieniają się dyrektorzy. Powód? Konfrontacja oczekiwań z rzeczywistością. Były dyrektor MGOSiR w Piszu opowiada o kulisach współpracy z władzami miasta i powodach rezygnacji z zajmowanego stanowiska.
Pod koniec ubiegłego roku pisaliśmy o nowym, nikomu nie znanym w mieście, dyrektorze Miejsko-Gminnego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Piszu. Został nim wtedy pochodzący ze Szczytna były zastępca komendanta tamtejszej policji, Zbigniew Waleszczyński. Cechą charakterystyczną polityki kadrowej burmistrza Szymborskiego jest zatrudnianie osób spoza gminy. Zawarcie współpracy z kimś, kto nie zna zasad panujących w piskim urzędzie, jest znacznie łatwiejsze, niż pozyskanie kogoś kwalifikowanego z Pisza.

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!