37-latka przyszła do pracy w markecie mając blisko 2 promile. Potem wsiadła do samochodu i pojechała do domu.
W poniedziałek (2 listopada br.) tuż po godz. 6.00 kierownik jednego z piskich marketów zgłosił oficerowi dyżurnemu, że ma podejrzenia odnośnie jednej z pracownic, która najprawdopodobniej przyszła do pracy będąc pod działaniem alkoholu.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!