Ponad 200 dzieci i młodzieży wystartowało w III Piskim Biegu Ekologicznym, zorganizowanym na stadionie miejskim, w ramach Międzynarodowego Dnia Bez Samochodu. Punktualnie o godzinie 12.00 na dystansie 200 metrów wystartowały dziewczynki z pierwszych i drugich klas szkół podstawowych, zaraz po nich najmłodsi chłopcy. Uczniowie klas trzecich i czwartych mieli do pokonania 400 metrów, piąto - i szóstoklasiści 800 m (dziewczęta), 1000 m (chłopcy). Gimnazjum i Open - 1000 m (dziewczęta, kobiety), 1600 (chłopcy, mężczyźni). Nad przebiegim zawodów czuwali skrupulatni sędziowie, ale do czasu, gdy na linię mety zaczęli się schodzić nauczyciele wychowania fizycznego. Jedni zagrzewali do walki swoich uczniów, drudzy wprowadzali niepotrzebne zamieszanie. Właśnie nadprogramowa ilość arbitrów doprowadziła do tego, że zawodnicy, startujący w kategorii Gimnazjum i Open pobiegli jedno okrążenie więcej, niż było trzeba. kółek przebiegłem, a tu mi mówią, że mam biec dalej... to biegłem, choć prawie bez sił - mówi jeden z zawodników. Wyczerpani do granic możliwości uczestnicy biegu tracili rachubę, usłyszawszy, że trzeba biec dalej, schodzili tuż przed linią mety, inni dziwili się, że w ostatniej chwili zmieniono długość trasy. A to tylko zamieszanie. Dobiegli jedynie najwytrwalsi.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!