...
Szarpanie nerwów, krzywdzące zarzuty, słowne utarczki... aż tyle znieść powinien dyrektor, który ma własne zdanie, choć według władz powinien milczeć lub "grać jak mu zagrają", jeśli chce zachować posadę. Nie ważne, że jest się dobrym menedżerem oświaty, trzeba być "politycznie poprawnym", bo w tym przypadku polityka odegrała pierwsze skrzypce.
Do podpisania umowy na wykonanie inwestycji stanowiącej "kość niezgody" dojdzie nie wcześniej niż z końcem 2006 roku. Do tego czasu Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad czeka na wnioski i opinie dotyczące przeprawy mostowej.
Widocznie Piszanie nie mają prawa zabierać głosu... można więc wywnioskować, że zdanie opinii społecznej ma małą wartość dla lokalnej władzy. Dla takich rządów - "pała z demokracji!", jak głosiło hasło jednego z transparentów wczorajszej pikiety.
M.S. & K.S.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!