Trochę zabawy, trochę literek, mnóstwo kolegów i fajne panie... - tak charakteryzują zajęcia przedszkolne najmłodsi mieszkańcy Pisza. Jednak nie wszystkie dzieci mają okazję doświadczyć, co to znaczy być przedszkolakiem. Większość z nich dopiero w szkole nabywa umięjętności, które w przedszkolu mają już 3-latki. przez fundację "Edukator" - mówi Jarosław Barański, dyrektor Zespołu Ekonomicznej Obsługi Szkół i Przedszkoli w Piszu - Zajęcia odbywają się trzy razy w tygodniu po trzy godziny. Uczęszcza na nie łącznie 56 dzieci w wieku 3-5 lat. Wbrew naszym przewidywaniom nie było dużego zainteresowania wśród rodziców. A szkoda, gdyż rola tej instytucji jest nieoceniona. Przedszkole wyrównuje szanse - mówi Katarzyna Muraszko, przedszkolanka z Przedszkola Miejskiego w Piszu - Dzieci obcują z rówieśnikami, uczą się podstawowych nawyków higienicznych, rozwijają wyobraźnię, bawią się i uczą. Od najmłodszych lat, w oparciu o nowatorską metodę Ireny Majchrzak, wprowadzamy przedszkolaki w świat pisma. Już 3-latki na podstawie swojego imienia poznają literki, umieją wskazać podobieństwa między literkami, a nawet przeczytać słowa. Rezultaty są takie, że opuszczające przedszkole 6-latki umieją czytać i pisać. Nawet najbardziej kochająca babcia nie będzie w stanie w ten sposób zaopiekować się wnukiem, ale nie taka jest też jej rola. Wystarczy, by rozpieszczała swoje pociechy, resztę obowiązków należy przekazać przedszkolom. Jednak z różnych względów, to właśnie babcie pełnią najcześciej rolę przedszkolanek. W gminie Pisz jest aż 1200 dzieci w wieku przedszkolnym, tylko 30% uczęszcza do przedszkola. Dlaczego pozbawiać dzieci kontaktu z rówieśnikami? Jedni rodzice mówią, że nie stać ich na przedszkole, inni, że mają za daleko. Szansa na to, by zadowolić tych drugich jest bardzo realna.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!