Oficer dyżurny piskiej komendy otrzymał dość nietypowy telefon. Zadzwonił mężczyzna, który poinformował, że jest już spakowany i gotowy, aby jechać do zakładu karnego. Okazało się, że dzwoniący jest poszukiwany przez organy ścigania celem odbycia kary pozbawieniem wolności.
"Jestem już wykąpany i spakowany. Możecie po mnie przyjechać." - w ten sposób poszukiwany sam zgłosił się na policję .Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!