W ślad za Urzędem Miejskim poszło Starostwo Powiatowe. Kilka dni temu wydało broszurkę "Powiat Piski. Budżet 2005". To dość miłe zaskoczenie po lekturze wcześniejszej publikacji - brak tu zdjęć, subiektywnych komentarzy autorów, a co najważniejsze czemuś ono służy. "Celem jest przedstawienie w sposób możliwie najbardziej przejrzysty i zrozumiały zagadnień dotyczących gospodarki finansowej naszego powiatu" - czytamy na pierwszej stronie.
Ośmiostronicowe wydawnictwo rzeczywiście zawiera wyłącznie informacje, wzbogacone dodatkowo wykresami i grafiką, od zasadniczego celu nie odbiega ani na krok.
Patrząc z kolei na jego formę jest się przekonanym, że koszty druku były minimalne, co świadczy o gospodarności tej władzy, a może raczej wynika z faktu, ze dochód na jednego mieszkańca w roku budżetowym 2005 jest dość ograniczony (zaledwie 493 zł).
Wprawdzie broszura ma charakter ogólny i nie zawiera finansowych szczegółów daje klarowny, choć niezbyt optymistyczny obraz możliwości Starostwa w nowym roku. Ale nie w tym przecież rzecz, by kolorować rzeczywistość. Jeśli ktoś ma niedosyt dobrych wiadomości, radzimy nie zaglądać do Budżetu, a cierpliwie czekać na kolejne wydanie "Panoramy Piskiej". Tam od dobrych wiadomości, aż bije po oczach.
M. S.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!