Reklama

fdf

Czyja to zguba? Pytają czytelnicy, których zaniepokoił widok worków na śmieci ustawionych wzdłuż DK 63 Pisz-Orzysz.

Dziś w godzinach popołudniowych zauważyłem na przystanku w Jeglinie pozostawione śmieci - pisze pan Adam - Niestety, porzucanie śmieci w takich miejscach jak przystanki autobusowe jest wciąż popularne, wyrzucający czują się bezkarnie! Jadąc dalej, do Pisza worki pojawiały się na poboczu regularnie, aż do samego Pisza. Widać komuś zależało na rozparcelowaniu śmieci.



Na odcinku między Piszem a Trzonkami naliczyłem około 20 niebieskich worków ze śmieciami - pisze inny czytelnik - jak tak można? Czy ktoś coś z tym zrobi? Policja powinna przeszukać śmieci i może znajdzie tam informacje dotyczące tego kretyna, co tak naśmiecił.


Pozostawianie śmieci w miejscach publicznych to niestety bolączka miast, wsi, a przede wszystkich mieszkańców tych miejscowości, w otoczeniu których je rozrzucono. Mieszkańcy regularnie informują o przypadkach wandalizmu.

Kosze na przystankach komunikacji miejskiej niestety stają się miejscem, które mieszkańcy i przejezdni traktują jako miejsce, gdzie można się pozbyć odpadków. Choć oficjalnie służyć mają one pasażerom komunikacji miejskiej, to coraz częstszym widokiem są stojące obok worki wypchane odpadkami gospodarczymi.

Zgodnie z art. 145 kodeksu wykroczeń, "kto zanieczyszcza lub zaśmieca miejsca dostępne dla publiczności, a w szczególności drogę, ulicę, plac, ogród, trawnik lub zieleniec, podlega karze grzywny do 500 złotych albo karze nagany". Jest warunek - trzeba tego kogoś złapać za rękę lub mieć nagranie z przestępstwa.

Opłaty za wywóz śmieci w naszej gminie są wysokie, ale nic nie usprawiedliwia takich antyspołecznych rozwiązań. Przerzucanie odpowiedzialności na innych, jest postawą pozbawioną kultury, etyki i honoru.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo Piszanin.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości