Sylwestrowa noc u kolegi miała być dla 19-latka okazją do dobrej zabawy, a skończyła się policyjnymi zarzutami. Zamiast z miłymi wspomnieniami, młody mężczyzna wejdzie w nowy rok z perspektywą kary pozbawienia wolności. Wszystko przez trzy flakony perfum, które „wyparowały” z łazienki gospodarzy.
Sylwestrowa noc u kolegi miała być dla 19-latka okazją do dobrej zabawy, a skończyła się policyjnymi zarzutami. Zamiast z miłymi wspomnieniami, młody mężczyzna wejdzie w nowy rok z perspektywą kary pozbawienia wolności. Wszystko przez trzy flakony perfum, które „wyparowały” z łazienki gospodarzy.
Kosztowne pożegnanie roku
Prywatka zorganizowana w jednym z piskich mieszkań odbywała się za wiedzą i zgodą rodziców nastoletniego gospodarza. Kiedy jednak właściciele wrócili do domu po zabawie, ich uwagę zwrócił brak trzech flakonów męskich perfum. Straty oszacowano na 1200 złotych, co sprawiło, że sprawa przestała być jedynie towarzyskim nieporozumieniem.
Początkowo rodzice próbowali rozwiązać problem polubownie. Poprosili syna, by porozmawiał z gośćmi i dał sprawcy szansę na przyznanie się do winy. Ponieważ jednak w grupie znajomych nagle zapanowała zmowa milczenia, pokrzywdzeni zdecydowali się wezwać policję.
::addons{"type":"alert"}
Brak logicznego wytłumaczenia
Funkcjonariusze szybko ustalili, że za zniknięciem zapachów stoi 19-letni uczestnik imprezy, który na ferie świąteczne przyjechał do rodziny z Niemiec. Młody człowiek nie potrafił racjonalnie wyjaśnić, co skłoniło go do zabrania cudzej własności. Jego jedyną linią obrony była duża ilość spożytego alkoholu, która najwyraźniej odebrała mu nie tylko rozsądek, ale i dobre maniery.
Finał w sądzie
Nastolatek usłyszał już zarzut kradzieży i w pełni przyznał się do winy. Choć alkohol często bywa okolicznością łagodzącą w towarzyskich anegdotach, w świetle prawa nie zwalnia z odpowiedzialności. Za ten sylwestrowy „wybryk” 19-latkowi grozi teraz kara nawet do 5 lat pozbawienia wolności.
Opracowanie na podstawie materiału z Policji Pisz
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!