Ponad 3 tysiące gospodarstw zostało pozbawionych prądu po nawałnicy, która przeszła w dniu wczorajszym nad Warmią i Mazurami. Walące się drzewa uszkodziły około 140 transformatorów i budynki gospodarcze. mieście zapanowała ciemność. Zaraz potem spadł deszcz, któremu towarzyszyły przerażające błyski i grzmoty. Pełne ręce roboty mieli strażacy z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Piszu. Zarejestrowaliśmy kilkanaście miejscowych zagrożeń, wywołanych przez burzę - mówi asp. sztab. Jan Zadroga kierownik sekcji ds. kontrolno-rozpoznawczych PSP w Piszu - Wszystkie interwencje dotyczyły powalonych drzew, które utrudniały lub hamowały ruch na drogach publicznych. Na ulicy Czerniewskiego usunęliśmy drzewo, które przygniotło parkujące auto. To jednak nie jedyne szkody, zgotowane przez letnią nawałnicę. Wskutek wyładowań atmosferycznych wybuchło aż pięć pożarów. Zapaliła się wieża myśliwska w Hejdyku, transformator przy ulicy Orzyskiej, skrzynka telekomunikacyjna przy Dworcowej, budynki gospodarskie w Nowej Ukcie i Snopkach. Jeszcze dzisiaj do komendy PSP napływały interwencje - mówi asp. sztab. Jan Zadroga - usuwaliśmy zagrażające bezpieczeństwu zwisające konary, uszkodzone drzewa. W Rucianem-Nidzie wypompowaliśmy wodę z zalanych piwnic. parasol, łopatę. Najbardziej niebezpiecznym miejscem, w którym ludzie chowają się podczas burzy są właśnie samotne drzewa. Pioruny uderzają w nie, ponieważ są wysokie, ale rozgałęzienia często przechodzą przez człowieka, gdyż przewodzi on prąd lepiej niż drzewo. Stąd właśnie 25% ofiar porażenia piorunem to ludzie stojący pod drzewem. Piorun najczęściej uderza w brzozy, dęby, jesiony, ale nie jest to regułą w przypadku samotnie stojących lub wysokich drzew.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!