Ostatni długi weekend okazał się wyjątkowo niespokojny. W ciągu czterech dni piscy strażacy wyjeżdżali do interwencji szesnaście razy. Nie zabrakło pożarów poszycia leśnego czy interwencji związanych z gniazdami owadów błonkoskrzydłych. Doszło do dwóch tragicznych w skutkach zdarzeń.
W Orzyszu przy ul. Mickiewicza doszło do pożaru wiaty przyległej do marketu budowlanego. Wskutek zdarzenia trzej pracownicy próbujący samodzielnie ugasić pożar zostali ranni. Straty oszacowano na 800 tys. zł, strażacy uratowali mienie o wartości 10 mln zł.
.jpg)

.jpg)
Na tym odcinku drogi, w okolicach miejscowości Jeglin, w kierunku Pisza jechał samochód marki Toyota Avensis. Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że kierujący tym autem uderzył czołowo w rowerzystę jadącego niewłaściwym pasem drogi. W wyniku czołowego zderzenia samochód dachował. Pojazdem podróżowały cztery osoby, ale żadna z nich nie doznała poważniejszych obrażeń. Mężczyzna jadący rowerem jechał nieoświetlonym jednośladem i nie miał na sobie kamizelki odblaskowej. Był to 43-letni mieszkaniec Pisza, który poniósł śmierć na miejscu. Toyotą kierował 67-letni mieszkaniec powiatu giżyckiego. Kierowca auta był trzeźwy. Rowerzysta był najprawdopodobniej pod działaniem alkoholu. Policjanci wyjaśniają przyczyny i okoliczności tego wypadku. - komentuje nadkom. Anna Szypczyńska, rzecznik prasowy KPP w Piszu Źródła: KP PSP Pisz, KPP w Piszu, fot. materiały operacyjne KP PSP Pisz.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!