Reklama

Trzęsienie ziemi w Polsce: 4,5 w skali Richtera

Wstrząs sejsmiczny odnotowany dziś po południu w północno-wschodniej Polsce miał na terenie województwa podlaskiego siłę ok. 4,5 stopnia w skali Richtera - podało w komunikacie Centrum Zarządzania Kryzysowego Podlaskiego Urzędu Wojewódzkiego.

Epicentrum trzęsienia ziemi znajdowało się ok. 180 km na północny - zachód od Suwałk. Wstrząsy potwierdził Zakład Sejsmologii Instytutu Geofizyki Polskiej Akademii Nauk w Warszawie. Zakład nie przewiduje wstrząsów wtórnych - podało Centrum.

Wydział zarządzania kryzysowego Warmińsko - Mazurskiego Urzędu Wojewódzkiego w Olsztynie potwierdził, że około godz. 13.05 na terenie województwa warmińsko-mazurskiego były odczuwalne "niewielkie wstrząsy tektoniczne".

Jak poinformował PAP w komunikacie dyr. wydziału Jacek Stawowczyk, Instytut Geofizyki PAN w Warszawie podał, że wstrząsy miały siłę 4,5 stopnia w skali Richtera i były odczuwalne również w Czechach i w Rumunii. Epicentrum wstrząsów zostało zlokalizowane na północ od półwyspu Sambijskiego w obwodzie kaliningradzkim.

Wstrząsy odnotowano także na Pomorzu. "Wstrząs na 99 procent nie był spowodowany działaniami na morzu" - uznał dyrektor Centrum Zarządzania Kryzysowego Wojewody Pomorskiego Ryszard Sulęta.

Sulęta powiedział, że najsilniejsze wstrząsy w województwie pomorskim były odczuwalne w rejonie Pucka, Karwii, Redy, Wejherowa i w Gdyni. Wstrząsy odczuwano też w centrum Gdańska, m.in. odczuli je reporterzy PAP na czwartej kondygnacji biurowca w centrum Gdańska.

"Nie mam żadnych informacji o stratach materialnych, fala wstrząsu osłabła znacznie po przejściu przez barierę Bałtyku" - zaznaczył Sulęta. Świadkowie poinformowali PAP, że wstrząsy odczuwane były także w Kwidzynie.


onet.pl


Silne wstrząsy ziemi na Warmii i Mazurach to wielka rzadkość - tak sejsmolog, prof. Marek Grad z Instytutu Geofizyki Uniwersytetu Warszawskiego skomentował informację na temat wstrząsów, jakie odczuli m.in. mieszkańcy tego rejonu. Siła tych wstrząsów wynosiła 4 stopnie w skali Richtera.

Nie ma naturalnych powodów, by w tym miejscu występowało takie duże trzęsienie - uważa profesor.

Jego zdaniem szansa, że wstrząsy wywołała przyczyna naturalna lub sztuczna, np. eksplozja, wynoszą "pół na pół, nawet ze wskazaniem na eksplozję sztuczną" - powiedział.

Profesor przypomniał, że wojska rosyjskie, a także polskie, co jakiś czas prowadzą w Bałtyku próby, eksplozje. Jednak bez analizy sesjmogramu trudno jest ocenić prawdziwą naturę tych wstrząsów - zastrzegł ekspert. (aka)


wp.pl

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo Piszanin.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości