Jeżeli rząd nie znowelizuje prawa farmaceutycznego, w przyszłym roku może zniknąć z rynku nawet 25 procent aptek. Te, które przeżyją będą zapewne zmuszone podnieść ceny leków dla zrekompensowania poniesionych kosztów. Do tej pory w Polsce apteki były podzielone na dwie kategorie A i B. Apteki A mają dużą powierzchnię, produkują leki zapisywane przez lekarzy - tym nic nie grozi. Apteki typu B - to małe punkty i one mogą zniknąć z rynku. Dotyczy to głównie tych w małych miastach i wsiach. Aptekarze starają się o zmianę niekorzystnych nowych norm.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!