Reklama

Brak szacunku dla Wańkowicza

Pomnik Melchiora Wańkowicza w piskim parku to jeden z głównych punktów na turystycznej mapie Pisza. Niestety, obiekt chwilowo nie nadaje się do oglądania. W związku z prowadzoną nad rzeka inwestycją pomnik zdemontowano.

Leży teraz Wańkowicz za siatką w parku wśród pustych butelek i obok tego widoku nie mogą przejść obojętnie ci, którzy inicjowali budowę pomnika pisarza.
To profanacja - mówi Andrzej Knyżewski, członek Komitetu Honorowego Budowy Pomnika Melchiora Wańkowicza w Piszu. - Jak można było wystawić na widok publiczny zdemontowany pomnik. Dlaczego go nie wywieziono lub choćby zasłonięto na czas prowadzonych prac. Nie rozumiem tej ignorancji i braku szacunku. Nikt nie poinformował nas, że tak to ma wyglądać. To nie może tak wyglądać.
Wzburzenie dotknęło nie tylko inicjatorów budowy lecz także mieszkańców miasta, którzy dzwonią do nas z obawą, o stan pomnika. Warto zaznaczyć, że pomnik powstał głownie dzięki datkom od mieszkańców, którzy na ten cel uzbierali 50 tys. złotych. Mieszkańcy obawiają się, że pomnik może ponownie stanąć w naruszonej formie lub podczas składowania może ulec dewastacji.

Wykonawca zobowiązał się do zabezpieczenia pomnika na czas prowadzenia prac budowlanych - mówi pracownik Wydziału Inwestycji UM w Piszu. - Sprawdzimy jak wygląda zabezpieczenie pomnika i jeśli rzeczywiście jest niewłaściwe, to upomnimy wykonawcę, aby zrobił to jak należy. ***

Redakcja:
od czytelników otrzymujemy sygnały, że pomnik został dodatkowo zabezpieczony. Mamy nadzieję, że w dostatecznym stopniu.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo Piszanin.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości