Reklama

Kałuże znikną w przyszłym roku

- Z każdymi opadami deszczu piesi poruszający się ulicą 1 Maja przy skrzyżowaniu z Rybacką muszą obmyślać logistykę przebrnięcia przez kałuże w nienaruszonym stanie - napisał w liście do Piszanina czytelnik.

Niektórzy kierowcy nie zwalniają i po prostu chlapią pieszych. Inni starają się ominąć kałużę i wjeżdżają nawet na przeciwległy pas, powodując zagrożenie w ruchu drogowym.

- Z każdymi opadami deszczu piesi poruszający się ulicą 1 Maja w Piszu przy skrzyżowaniu z Rybacką muszą obmyślać logistykę przebrnięcia przez kałuże w nienaruszonym stanie - pisze w liście do Piszanina czytelnik. Każdy kto porusza się tą drogą pewnie przyzna mu rację. Kałuża w tym miejscu tworzy się szybko, zalewa niemal całe przejście dla pieszych i długo nie chce schnąć. A po wyremontowaniu Rybackiej wydaje się, że nawet się pogłębiła, bo woda spływa na 1 Maja.

Reklama

- Jak spadnie deszcz z przejścia nie korzystam - mówią piesi
- Za każdym razem kiedy tędy idę boję się, że ochlapie mnie samochód. Nie ma gdzie uciec bo chodnik w tym miejcu jest wyjątkowo wąski. Z przejścia dla pieszych nawet nie korzystam. - zaczepia mnie starsza pani widząc, że robię zdjęcie kałuży na wspomnianym przejściu.

Z prośbą o komentarz do sprawy zwróciliśmy się do Urzędu Miejskiego. Dowiedzieliśmy się, że przebudowa ulicy 1 Maja planowana jest na 2010 rok. Na razie zastosowano rozwiązanie tymczasowe - Aby złagodzić sytuację poruszających się kierowców i pieszych, do czasu przebudowy ul. 1-Maja w Piszu,wykonano trzy studnie chłonne - mówi Zbigniew Wdowiarski Naczelnik Wydziału Inwestycji i Pozyskiwania Funduszy Unijnych Urzędu Miejskiego

Reklama

- Studnie chłonne nie są w stanie natychmiast odprowadzić wody opadowej z tak dużej powierzchni jednak po ustaniu intensywnych opadów atmosferycznych spełniają one swoją rolę.Jednocześnie nadmieniam, że wykonanie studni chłonnych jest rozwiązaniem tymczasowym i po zakończeniu przebudowy ulicy 1-Maja problem stojącej czasowo wody na tej ulicy zostanie zlikwidowany.

I wszystko jasne. Kiedy przestanie padać deszcz kałuże w końcu znikną. Woda spłynie do studni albo po prostu wyschnie. Pieszym więc pozostaje na razie liczenie na dobrą wolę kierowców lub omijanie tego miejsca. I cierpliwe czekanie na remont ulicy 1 Maja.
 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo Piszanin.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości