Chleba i igrzysk - tego potrzeba każdemu społeczeństwu. Miejsca pracy z jednej strony - z innej rozrywki. Kandydaci na burmistrza wiedząc o tych potrzebach, w swoich programach oprócz zaspokajania potrzeb życiowych, mówią o sporcie, kulturze, czy reaktywacji wygasłych festiwali. To pomysł jak najbardziej akceptowalny, bo na imprezę, która przyciagnie do nas turystów, a w mieszakńcach wzbudzi na nowo entuzjazm i dumę czekamy dekady.
Chleba i igrzysk - tego potrzeba każdemu społeczeństwu. Miejsca pracy z jednej strony - z innej rozrywki. Kandydaci na burmistrza wiedząc o tych potrzebach, w swoich programach oprócz zaspokajania potrzeb życiowych, mówią o sporcie, kulturze, czy reaktywacji wygasłych festiwali. To pomysł jak najbardziej akceptowalny, bo na imprezę, która przyciagnie do nas turystów, a w mieszakńcach wzbudzi na nowo entuzjazm i dumę czekamy dekady.
Tymczasem nadarza się okazja do uczestnictwa w wydarzeniu o charakterze artystycznym - Festiwalu Twórczości Miejskiej, jak górnolotnie nazwano ten projekt. Po przeanalizowaniu regulaminu okazuje się, że dotyczy on rywalizacji w kategoriach: graffiti, rysunek tradycyjny, gra rekreacyjna kredą po chodniku i poezja chodnikowa. Wszystko zostanie wykonane kolorową kredą na płycie chodnikowej, kostce, betonie, itp.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!