Piscy urzędnicy wpadli na pomysł rozwiązania problemu chmar kawek - ptaków, które od kilku lat zadomowiły się w centrum miasta.
Już za miesiąc, w ramach Międzynarodowego Dnia Strzelectwa Pneumatycznego, odbędzie się happening strzelecki, podczas którego najlepsi strzelcy z Polski zmierzą się w turnieju. Zasada będzie jedna - zestrzelić jak najwięcej kawek. Problem znany jest w Piszu od wielu lat, a temat kawek poruszany był już kilkakrotnie we wszystkich piskich mediach lokalnych. Kawki brudzą okna, parapety, ławki, chodniki i samochody, a oprócz tego strasznie hałasują. Ptaki zakłócają spokój na wielu osiedlach w mieście, często wysypując zawartość koszy na śmieci. Szczególnie upodobały sobie centrum Pisza, głównie ulicę Lipową, zwaną potocznie przez jej mieszkańców ulicą "Franza Kawki". Chmary ptactwa mają tu świetne warunki do rozwoju: gęste drzewa, szczeliny w blokach i kominy wentylacyjne stanowią idealną sypialnię dla niesfornych zwierząt. Dwa lata temu w Piszu miała już miejsce pierwsza próba zwalczenia ptaków poprzez wycięcie drzew na Placu Daszyńskiego. Niestety, ptaki przeniosły się w inne rejony miasta i w celu likwidacji problemu należałoby wyciąć wszystkie drzewa w Piszu. To także mogłoby nie przynieść pożądanego efektu, bowiem kawki przystosowały się do okupowania dachów.| W marcu 2010 roku, wycięto na Placu Daszyńskiego wszystkie drzewa. Ptaki nie odleciały. Fot. Krzysztof Szyszkowski |
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!